Halinko Jaki cudny prezent!
Syn własnymi rękami postawił tę wiatę. To nie są już tylko deski i żarówki. To jest miłość w dewnie.

I te lampki... wiszą jak małe gwiazdy nad głową. Ciepło, przytulnie, po prostu "wyjść w kapciuchach na kawę" i mieć swój własny kawałek wieczoru. Rozumiem tę radość jak dziecko
Wiem co to znaczy, kiedy po latach pracy w ogrodzie nagle jest miejsce, żeby po prostu usiąść i nacieszyć się nim.

Każdy element tu opowiada historię. Krzesła, stolik, dach... wszystko od serca.
Niech ta wiata zbiera wspomnienia. Długie rozmowy, śmiech, ciszę z kubkiem herbaty i pierwsze chłodne poranki.

Brawo dla Syna i dla całej ekipy! Wykonali kawał pięknej roboty.
Ściskam Cię mocno i cieszę się razem z Tobą ❤️