przejść nie zdołał to się bida położyła między tuja a granicą, może się bezpieczniej poczuł bo usnął i do wieczora przespał, a wieczorem przyszła mama i znalazła, niestety mama utyka na przednia nogę, mogła mieć wypadek, ale nie wiemy co dalej było bo wczoraj już mamuni z dzieckiem nie było, za to dzisiaj pojawił się tatuś, ale tak szybko wiał jak mnie zobaczył w ogrodzie, że nie zdążyłam aparatu wyjąć z kieszeni
Z mal=uszkiem na drugi dzień było jeszcze ciekawiej bo mama sobie gdzieś poszła bo ludzi za dużo, sąsiad u siebie kosił w polach ciągniki, a maluch został i beczał. Jak szłam do góry ogrodu to nagle się okazało, że on idzie do mnie, nie czuł zapachu bo niosło od niego do mnie, ale widział ruch i myślał chyba, że mama, a ja się modliłam by nie przelazł przez siatkę bo co wtedy? Trzeba by go odnieść za płot, a to zapach człowieka zostanie i mama może nie karmić, co wtedy
Ale fotki mu zrobiłam superowe
Chce dokupić jeszcze jedna kulkę berberysa na przód przed Mirakena. Cały pas z tylu, od strony chodnika to będzie Red baron. Kolka z gazety to tawuly- od starony miłorzębu 4x zielona, w stronę narzędziowej idą żółte
No dobra, wszędzie wiosna- pokażę więc co tam na warszawskich działeczkach A przynajmniej mojej
Kwitną zawilce, których nasadziłam jesienią masę. Winna temu Anda, u której w ogrodzie je zobaczyłam i ich zapragnęłam
Te drzwi jak tron wyglądają fajny koloreka bluszcz to chyba będziesz korygować bo nie może wszystkiego zarosnąć
Super z tym wiankiem i wiklinami. Lusterka to hit nieustający
Krzysia pochwal że tak ładnie tworzy ogrodowe detale mniejsze i większe