Moja bajka
18:29, 10 maj 2020
To prawda Gosiaczku, warzywnik cieszy nas ogromnie. Dziś gdybym zakładała ogród od nowa to i warzywnik byłby większy. To nadal jest dla mnie niesamowite, że mogę iść do niego i przynieść produkty na zupę, słatkę, herbatę, czy choćby drinka
Fasolka szparagowa już wzeszła, ale mam ją jeszcze w innej skrzyni i za garażem. Wysiewałam w odstępach, żeby dłużej się nią cieszyć
warzywa będą też we wiadrach i w donicach. To wiadro czeka na miniaturową cukinię, która jeszcze dorasta na parapecie
tu niski pomidorek. Postawiłam tam pieniek, bo jak ulica pies przechodził, to Nuka latała przy bramie jak poparzona i wszystko tratowała. Tego nie staranuje.
szczypiorek kwitnie. Dziś trochę wylądowało w jajecznicy. Iga sama zrywała. Wie już gdzie co rośnie i wie co jest co