Oj jak dobrze ze mi przypomniałaś o chryzantemach muszę je wwyciągnąc spod płota na słoneczko żeby poszły do góry Dobrze zaraz kartki przygotuję bo jeszcze ktoś chciał muszę sprawdzić.Przygotuję ci wszystkie co mam . Tulipy masz rację tylko w koszch albo w doniczkach bo znikają cebule.Nie martw się jeżówki może ja zgwałcę córkę to ze mną pojedzie ale jak będę zdrowa bo nerwica mi nie daje spokoju zaatakowała mi serce i skacze kiedy i jak chce a ja wtedy jestem ledwie żywa.Pozdrawiam "d"d Zobacz ja też takie mam korzeń i kwiat."d"d
No pracusiu, widzę dużo pracy wykonałaś.
Ach te przemeblowania.
Ja też troszkę takowych poczyniłam. aż wczoraj chodzić na wieczór nie mogłam.
Hiacynty śmiało możesz przyciąć.
Mi też brakuje spotkań na żywo, pogawędek.
Ale cóż przetrwamy jeszcze trochę .
Widoczki z ogrodu jak zawsze bardzo ładne .
to jeszcze ku pamięci niektóre świąteczne dekoracje domowe
Dekoracje może nie najwyższych lotów, ale w tych trudnych czasach z tego co miałam pod ręką na szybko sklecone, aby choć trochę zająć myśli i stworzyć namiastkę normalności
tuż przed samymi Świętami rozkwitły jak na zamówienie śnieżniki
i wraz z bratkami zdobiły wejście
W roli doniczek wystapiły nawet ysłużone już pojemniki na herbatę i kawę
I takie cudeńko zakwitło. Przylaszczka - wsadzona jako maleńka sadzonka chyba 2-3 lata temu - nie kwitła, więc spisana na straty... a tu proszę
Oby się chciała wysiać
I druga niespodzianka - zawilec grecki. Też wsadzony 2-3 lata temu - nie kwitł a teraz drugi tydzień taki niebieściutkim bukiecikiem czaruje
Cudowne zdjęcie, dlaczego ja unikałam białych narcyzy, jakie one piękne
I tulipany liliokształtne, moje ulubione, a mam ich mało
Muszę kupić.
U mnie wieje codziennie