Nie, bo ja wychodzę na spacery na zewnątrz, same nie biegają po ogrodzie. Co prawda Kropka chodziła po ogrodzie ze mną, ale nigdy nie siknęła na trawnik, bo tak się przyzwyczaiła. Zawsze za płotem
Tylko w przypadku pieska, o samo sikanie nie chodzi a o znaczenie terenu. Faktycznie, tak mógłby robić, nawet jakby nic nie poleciało to nogę podniesie

Nie wiem, ale mógłby nie latać sam po ogrodzie.
Kropka była idealna, rozumiała i była taka jak ja marzyłam żeby był piesek

To się nie wróci już