Moja bajka
07:44, 18 kwi 2020
I padła mi 1/3 klona Atropurpureum. Nie jest to dla mnie jakaś dramatyczna sytuacja. Przyzwyczaiłam się już do myśli, że prawdopodobnie padną wszystkie, czyli ten właśnie i jeszcze jeden. Dwa 10-letnie już straciłam na werticiliozę. Ten jak go obcinaliśmy w środku był ładniutki, żadnych przebarwień, więc nie wiem o co chodzi.

widzicie? ta częćć po lewej jest caluśka sucha.
spójrzcie, nic złego tu nie widać. Przekrój gałązek też był w porządku, więc zgłupiałam o co chodzi. Ale nie ma się co martwić. Co ma być to będzie
a tu za garażem moje wysiewy. Tym razem nie szpinak i rukola plus pomidory, a buraczki, marchew, pietruszka i sałata. Zmieszczę jeszcze ze 3 pomidory w swoim czasie i fasolkę szparagową.
widzicie? ta częćć po lewej jest caluśka sucha.
spójrzcie, nic złego tu nie widać. Przekrój gałązek też był w porządku, więc zgłupiałam o co chodzi. Ale nie ma się co martwić. Co ma być to będzie
a tu za garażem moje wysiewy. Tym razem nie szpinak i rukola plus pomidory, a buraczki, marchew, pietruszka i sałata. Zmieszczę jeszcze ze 3 pomidory w swoim czasie i fasolkę szparagową.