Monia,derenie (Elegantissima) są sadzone blisko siebie około 1-1,20m (tak na oko). Mają stanowić żywopłot.
Większość zdjęć straciłam razem ze starym laptopem,ale i tak mało zdjęć tam robię, bo przed domem mam nieogarnięte i ciężko mi też nie łapać domów sąsiadów, które są wyżej.Co widać na załączonym, niewyraźnym zdjęciu...
Ewa, udawany Gracek w szkółce został zakupiony jako Miskant Gracillimus, ale według opisów dziewczyn, Gracillimus, który zaczyna kwitnąć na poącztku września, to nie Gracillimus. Więc nie wiem co to - zdjęcie z połowy października poniżej
Można to określić jako beżowo, lekko różowy, tak myślę
Mój ogród to prawie czysta karta. Wrzucam szkic i zdjęcie. Duża 'zielona' rabata jeszcze nie jest wyznaczona. Między rabatą a żywopłotem zostanie przestrzeń na rozrośnięcie się berberysu i jego strzyżenie oraz grabienie. . W'trójkącie' po lewej od domu i świerka są już białe hortki , będą trawy i trochę zimozielonych. W trójkącie po lewej od domu marzy mi się bylinowa , kwitnąca część rabaty. Wszystko na etapie 0. Zapytanie dotyczy części w niebieskim obrysie. Od ściany domu do śliw Pissardi jest 12 m. Rabata będzie miała 10m na 4/5 m. Tak jak wspomniałam wcześniej ...Marzą mi się tam pod/ przed tymi śliwami białe hortensje bukietowe (może Limelight, słyszałam, że to jedne z odporniejszych) , derenie ivory halo i trawy, pomiędzy nimi jeżówki??? tak aby połączyć z częścią bylinową, może jeszcze rozchodniki z białym kwiatostanem. Nie mam pojęcia jak to rozmieścić. Chciałabym by się trochę mieszało, stykało. Wolę ogrody w stylu naturalistycznym, swobodnym. Pomóżcie proszę.
Z prac ogrodowych to wysiałam pierwsze nasiona.
Wsadziłam też w donice dwa bukszpany od sąsiadki i podsadziłam je nowymi cebulami tulipanów. Mam dylemat czy od razu przyciąć je w kule czy dać im na razie spokój.
Znalazłam fajną odmianę trzmieliny White Spire. Ma mieć pokrój kolumnowy. Jak na trzmielinę była trochę droga no ale zamierzam zrobić z niej sadzonki.
Od razu wsadziłam do donic.
Popatrzyłam na fotki oczara - właściwie to przez te lata szału nie było, chyba miejsce mu nie pasowało, przesadziłam go pod koniec 2018r, w lutym 2019r kwitł tak (ledwo widać - za trzmieliną)
A w tym - czyli po roku w tym miejscu gdzie jest teraz tak:
Przyznam, ze wpadłam jak po ogień, starałam się nie rozglądać boki ale raczej nic mi w oko nie wpadło wiesz może co to za odmiana, te drugie bo są nie opisane
Udało mi się upolować kilka fajnych rzeczy.
Kury porcelanowe do stroików świątecznych wewnątrz i kwiatki z kortenu na zewnątrz.
Oprócz tego fajne cebule tulipanów. Zobaczymy czy nie będą pomylone. Etykietka wyszła trochę niewyrażna ale robione na szybko telefonem.
Weekend upłynął na samych przyjemnościach. Byłyśmy z Zosią na Gardenii. W tym roku na spotkanie przyszło znacznie więcej osób i było bardzo sympatycznie. Szczegółowa relacja na osobnym wątku tematycznym.
A to mój ukochany laur Stoi w garażu i czeka na zmiłowanie zeby go wynieść na powietrze .Jutro go wyciągnę i przewietrzę trochę .Jest wielki i na nim widać moją ręk góra ładnie się zagęściła bo nie żle go ciachałam w zeszłym roku
W szkółce u siebie na Bieżanowskiej, polecam Ci zaglądnięcie tam w grudniu - są mega wyprzedaże choć i spore sito w roślinach. Oczary wtedy w stanie mało ciekawym więc pewnie się ostały.
Dla porównania czemu cena dobra - moja Pallida kupiłam w 2009r. takiej wielkości jaką miała Sylwia - mały patyczek ok 40-50 cm za ok 25 zł. Tak wyglądała
Teraz - po 10 latach jest taki (fakt, miał kiepskie miejsce):
Ten natomiast (w przecenie oczywiście!) był ,5 raza droższy ale wielkość niemal taka jak moja po 10 latach