A propos biżuterii - mój oczar w tym roku jakoś się nie wpisał w temperatury Zapowiadało się super, cały krzaczek w pąkach kwiatowych, ale jak na razie efektu zeszłorocznego brak. Pewnie jak się ociepli to w końcu kwiaty się otworzą, tylko ładnego białego tła już nie będzie, haha
Powody (główne) są dwa.
Pierwszy jest taki, że rozpoczęłam ogarnianie ogrodu od dolu.
To znaczy od skarpy ale tej części widocznej dla oka.
Wprowadziłsm się i z okna w salonie widzialam scianę gliny. Był to więc priorytet.
Góra skarpy jest do tej pory wykorzystywana podczas prac.
Wywożę tam zdartą darń i układam pod plotem żeby się przekompostowala.
To w części za orzechem.
Drugi jest taki, ze nie za bardzo się nawet zastanawiałam co z nia zrobić.
Posadzilam tam pod plotem pnące róże i dwa powojniki.
Zobaczę w tym roku jak sie róże sprawują. Jedna się już rozrosła i w tym roku powinna zakwitnąć.
Powojnikom jest tam źle i chyba je przesadze.
Warunki na tej skarpie są srednie.
Tuje, swierk, sosny, rosnąca brzoza. W dodatku na szczycie skarpy, która i tam ma tendencje do przesychania.
Nad klematisami muszę w ogóle pomyśleć.
Dosadzilam dwa przy rozach w ogrodzie i tez niezbyt dobrze rosna.
Trzeba się douczyc i za nie zabrać.
W zasadzie jedyny powojnik, który ma się u mnie dobrze to Montana.
Dostalam go przy większych zakupach jako gratis.
Wsadziłam pod plotem i zapomniałam.
W kolejnym roku zobaczyłam coś takiego:
Z wielopniowymi drzewami to wam powiem, że po pewnym czasie same kłopoty są. Swego czasu był problem z jarzębiną, potem z wykładającą się magnolią, teraz przyszedł czas na graba koło chatki
konary trą o siebie, jako małe gałązki nie było problemu bo odległość między nimi była spora, ale urosły, a w ostatnim roku w nadmiarze wody wręcz spuchły rozmiarowo i to jest przyczyna problemu
bp wzajemnie nie dość, że trą to też się odpychają cos na zasadzie lewarka do wymiany koła w aucie
tu się praktycznie zrosły
ale ponieważ wyrastają pod kątem do siebie to w tym miejscu rozerwało
nie dość, że nisko to jeszcze głęboko
będziemy próbowali ratować skręcając prętem, ale pewnie z czasem skończy się wycinką prawie połowy drzewa
Więc przestrzegam na własnym przykładzie przed wielopniowymi egzemplarzami. Na pewno są piękne, na pewno ciekawe, ale.....
Sprawdziłam te ostrokrzewy. Myślę, że powinnaś rozejrzeć się za Ostrokrzew karbowanolistny (Ilex crenata) ‘Dark Green’
Ma małe, błyszczące, ciemnozielone, owalne liście, które przypominają liście bukszpanu. Docelowo osiąga wysokość do około 2-3 m, w Polsce najczęściej pozostaje niższy. Kwitnie w maju i czerwcu, wydając drobne, białe kwiaty. Ostrokrzew ten jest rośliną dwupienną, więc tylko żeńskie egzemplarze wytwarzają owoce, które pojawiają się od września do listopada w postaci drobnych, czarnych jagód.
Preferuje stanowiska półcieniste, ale dobrze radzi sobie także w pełnym cieniu. Jest mrozoodporny do -21 stC. Nie toleruje silnych wiatrów, zwłaszcza zimą. Najlepiej rośnie na glebach próchniczych, przepuszczalnych, o odczynie lekko kwaśnym do obojętnego. Dobrze radzi sobie również w glebach wilgotnych, ale muszą być odpowiednio zdrenowane. Młode rośliny potrzebują regularnego podlewania, natomiast starsze wystarczy nawadniać tylko w czasie długotrwałej suszy.
Nawożenie najlepiej przeprowadzać wiosną, stosując nawóz wieloskładnikowy dostosowany do roślin kwaśnolubnych. Bardzo dobrze reaguje na przycinanie, co sprawia, że można go różnorodnie formować. Cięcie zaleca się przeprowadzać wczesną wiosną i latem.
Jest ceniony jako alternatywa dla bukszpanu, ponieważ ma zwarty pokrój i jest odporny na choroby oraz ma duże zdolności do regeneracji po cięciu.
Sesleria Heuflera bardzo różni się od Seslerii jesiennej i to zarówno kolorem jak i pokrojem. Pierwszą heuflerianę, którą posadziłam u siebie pomyliłam z piórkówką japońską (Pennisetum alopecuroides). Tylko dzięki wczesnemu kwitnieniu i zupełnie innej formie kwiatostanów dotarło do mnie, że kupiłam coś innego, a nie piórkówkę
Na zdjęciach jest poletko Seslerii Heuflera w drugiej połowie marca (nie było słońca) i te same kępy w połowie lipca. Te kępy nie były cięte po zimie. One się same regenerują.