Danusiu zima dopiero się zaczęła...śniegu jeszcze się doczekamy, ogrody też go potrzebują
Ja jestem niepoprawną optymistką...będzie jeszcze sypać
Trochę śniegu leży na kamyczkach
Podpatruję trawy czy już je podwiązywać?
Kłosy już Halny gdzieś porozrzucał
dobre strony wichury będę mieć mniej śmieci na trawniku
a z trawami ładniej
Dziękuję
Basieńko śniegu to jakby pod mikroskopem szukać, ale dobrze,
że lekki mrozik trzyma
brzózce też świeżą czuprynkę zgotowałam
a tu karaganka golaska
Vertigo nie wytrzymała a pomarańczowe bratki się uśmiechają szeroko
Od północy jest mroczniej płot po halnym szaleństwie ledwo się trzyma
Słoneczko próbuje się przebić
Szokujące wiosenne widoki...pigwowce już w kwiatach no szok
Mój ciemiernik też zakwita
Piękny ten widoczek
U mnie woda zamarznięta trochę mrozik trzyma
Fakt jak na razie to zimowo nie mamy a raczej przedwiośnie.
Ale ładnie ta roslinka kwitnie.
Nawet nie wiedziałam,że ona ma takie kwiaty.
Fajnie mieć nawet w domu kwitnące roślinki.
Dziewczyny , witam Was w nowym tygodniu, ciut krótszy pracowo dla niektórych, ale nie mniej mobilizujący do wstawania. Róbcie kawę, herbatę lub cokolwiek innego pobudzającego i .... do dzieła!
Aniu, coś troszkę znowu poprószyło śniegiem,ale za oknem 0 st.Na razie większa zima się nie zapowiada.
Ciemierniki cieszą ,szkoda że taki, małe kępki dopiero.Z niecierpliwością czekam na kwitnienie następnych,tych późniejszych.
Nowych zdjęć z ogrodu nie mam,to będzie to co w domu...
W ramach eksperymentu zabrałam doniczkę z całą roślinką do przezimowania w domu(zapomniałam jak się nazywa),zawsze zabieram tylko szczepki.Ma się dobrze i nawet zakwitła Na dworze nigdy mi nie kwitła.
Hmm marzenia i plany są.
ale wole o nich myśleć po cichu, aby nie zapeszać.
Planów też jest sporo. Bo żyjemy, wchodzimy w nowy Rok, nowy sezon to i nowe planowania.
Niech się spełnią ja nam wszystkim
Ja na razie żadnych roślin nie planuję kupować. Muszę uporządkować swoje i wykończyć 2 rabaty powstałe częściowo w tym 2029 roku.
A i porządkowania terenu i przenoszenia też jest. I roślin i drewutni i garażu. Ale to spokojnie , na cały sezon rozłożone.
ale czerwony klonik w głowie i marzeniach mi siedzi już 2 sezon.
U mnie pierwszy śnieg znikł.
A drugi od 2 dni maleńki jest
magnolie obiecują kwiaty jeśli ptaki nie uszkodzą
w kościelnym ogrodzie dzisiaj taki lokator
a u nas pod domem taki gatunek "ptaków"
Lorka nasza nowa domowniczka( od niedawna) chyba gustuje w skrzydlatych, jest malutka, drobniutka gałązki pod nią wytrzymują, w sezonie rodzice mogą mieć kłopot, bo obawiam się, ze będzie łapała ptaki
Skończy się chyba dzwoneczkiem
Ścieżka w łące ma zrobiony lifting, bo już nie było widać jak chodzić
tu widać jak było wyżej
prawie po ciemku kończyliśmy, a jeszcze i tak kawałek zostało i drobne poprawki w dzień