Fajny, poza kosem, którego zawsze wypatruję, dzięcioł teraz jest moim ulubieńcem Dziś w kokosie, na orzechach
Słabe te zdjęcia, bo przez okno. Wczoraj schowałam się w jedną choinkę, słaba była ta moja skrytka, bo żaden wróbel do karmika nie zajrzał, a stałam nieruchomo, dłonie mi zmarzły i poddałam się, tyle tego było
Mam jeszcze ptaszki, do towarzystwa dołaczyły trznadle, pewnie z okolicznych pol. Wycieli sporo drzew od naszej strony polnocnej i stamtad przylatuja ptaki polne. Nie narzekam na ilosc ale drzew szkoda. Byly tam siedliska dzieciolow zielonych.