Po jaszczurkach rzeczywiście nie chodzę, ale jedna jest tak gruba, że mogłabym. Nieletnia zrobiła ją jako pierwszą i sama przytargała do domu. Dwie pozostałe są już o połowę cieńsze i mężaty po nie pojechał
Cud natury ma już konkurencję Zdjęcia jakieś nieostre wyszły, ale klimat widać
Na starej różance powoli startują piwonie i maki Z róż na razie tylko Rose de Rescht otworzyła pierwsze kwiaty, ale dogania ją Mme Boll. O dziwo, na tej rabacie róże najbardziej ucierpiały od mrozu.
Fotek hugonis nie szukaj, nie zrobiłam, a teraz to już nie mam nawet jak zrobić, bo przekwitła Chyba że coś tam jeszcze z siebie wykrzesze. Chwilowo "zjadły" ją niezapominajki. Są od niej większe
No i jeszcze te twoje smoki ogrodowe zajefajne. Ale raczej po nich nie chodzisz bo pewnie by się połamały. To jako ozdoba tylko.
Porcja nowych zdjęć
Na początku chciałam się pochwalić jakie super jaszczurki dostałam od jednej z naszych nieletnich - kolorowe betonowe! Idealnie wpasowały się w rabatę To "efekt uboczny" bardzo udanych praktyk.
Róże z tej rabaty powolutku pokazują kwiaty. White climbing Iceberg i Ayrshire Splendens. Za chwilę zakwitną jeszcze 2 wiosenne nówki, trzecia niestety słabo rokuje.
A może byś tam pośrodku zrobił coś w rodzaju skrzyni z kratką?
byłoby bardziej widoczne w części środkowej, nie wiem czy mogę zacytować? Ale chodzi o różne kształty do samodzielnego wykonania o szerokości dostosowanej, mężaty Judith kiedyś coś w ten desenik zrobił :
Dzień dobry Wiktorio. Cieszę się że mimo wszystko optymizm zaczyna wracać. To dla wszystkich była ciężka zima. Pocieszające, że takie zdarzają się rzadko. Oby
Moje cisy też mają masę żółtych igiełek. Otrząsam i liczę, że się zregenerują bo mam ich kilkadziesiąt. Straciłam wiele róż i derenia kousa. Nie licząc jakichś częściowych przemrożeń krzewów, lub jak u ciebie, skarlałych bylin np host. A trawnik zakładam od nowa.
Ale, i to jest ważne, cudnie kwitnie ci rododendron. Wspaniale wyglądają obuwiki, kwitnie imponująco arcydzięgiel. I wszystko powoli zaczyna wracać do normy.
Będzie dobrze Szukajmy pozytywów
Białe dzwoneczki to hiacyntowiec. To już ich drugi albo trzeci sezon na rabacie i spisują się bardzo dobrze. Dają radę w suszy, przyrastają i nic ich nie zjada, nornice i inne podziemne stworki je ignorują.
Widziałam przepiękny las w Belgii porośnięty łanami niebieskich hiacyntowców. Widok był tak zachwycający iż pomyślałam, że posadzę je na rabacie półcienistej. Dostałam od koleżanki torbę cebulek z jej ogrodu ale większość mam białych. U mnie też rosną w gorszych warunkach niż w naturze w wilgotnych lasach liściastych.
Jakby ktoś chciał pojechać to jest to słynny niebieski las Hallerbos niedaleko miejscowości Halle na południe od Brukseli. Oficjalna strona, na której można znaleźć informacje o czasie kwitnienia hiacyntowców:https://www.hallerbos.be/en/