Magarku, są nawozy dedykowane

Rzeczywiście, też pamiętam stare ogrody, gdzie narcyzy kwitły w najlepsze. Tam im na pewno nikt towarzystwa nie dobierał, rosły w chwastach, no i nawożenia też nie ma. U mnie rozpanoszyła się lebiodka, a ona ma takie gęste kłącza "zaduszające" co wrażliwsze rośliny. 2 kępy narcyzów ledwo się przez nią przebijają.
To jest kępa rosnąca pod jabłonką ozdobną, która co roku dostaje porcję obornika. Ilość pąków podobną od lat.
Ten jegomości rośnie w okolicach świerku (nawożenia brak) i w tym roku to jego jedyny kwiat.
Vito, ja mam jeszcze jedną teorię. Niedostateczna ilość wilgoci (plus wiekszy półcień?). Po wczorajszym obchodzie stwierdzam, że najgorzej kwitną te odmiany, które rosną właśnie w takich warunkach.
O szachownice kostkowe bałam się właśnie ze względu na brak wilgoci. Niby rabata na której rosną jest najmniej sucha u mnie, co wcale nie znaczy że wilgotna. Na szczęście, na razie jest im dobrze.