była akantowa
cienista raczej
akanty zimą wygniły i ogólnie jakos tam marnie rosły w sumie to już trzeci rok na nie czekałam az sie zbiorą i dupa, jeden tylko sie ostał
Pisałam ostatnio u mnie o kopytniku, poczytaj i popatrz.
Rzeczywiście po podzieleniu (ja dziele na małe kawałki) siedzi, w zasadzie się nie rusza. Ba, potrafi zaniknąć Tzn. listki mu uschną i nie ma, amba wcieła Rusza delikatnie w następnym roku. Ale jak już się rozpędzi, to go nie zatrzymasz.
Moim zdaniem woli odczyn zasadowy, choć różnie o tym piszą.
Jeszcze zaśmiecę Ewie wątek, ale - co tam - najwyżej będzie sprzątać.
Używając ekośrodków PW lub OW ew. RT.
Chemia konwencjonalna: Dithane, Bravo/Gwarant, Topsin lub Sarfun.
Tess
Zarodnikowanie: produkowanie przez grzyby i paprocie "nasion", a raczej zarodników, które są przenoszone najczęściej przez wiatr i zatrzymują się na przeszkodach terenowych, np odległych drzewach i krzewach. Wiosną i latem zajmują się tym owady i ptaki nie tylko wiatr.
Witaj, Edyto
ładnie działasz, a trawnik pierwsza klasa.
Dziewczyny już Ci to napisały, ale i ja napiszę - rzuca się w oczy brak pośredniego piętra.
Też zagospodarowywałam rabaty pod wysokimi tujami, więc wiem, że to trudne, bo na takich rabatach jest niedostatek wilgotności (myślę, że niedostatek wody spowodował późne i mniejsze kwitnienie hortensji).
Jeśli zapewnisz tam dostatecznie dużo wilgotności to polecam trawy wysokie. Nawet zimą będą zdobic, choć w formie zasuszonej.
Z moich ulubionych cienistolubnych polecam też rodgersję kasztanowcolistną, ale ona nie jest zimozielona i niedostatecznie chyba wysoka - z kwiatostanami ma ok 1-1,20, ale bez nich - 0,60 m.