Mój 4 arowy azyl...
22:21, 03 lut 2020
Krokusy może nie, ale ranniki? U Irenki już się w połowie stycznia pokazały, u Mariolki też, nawet cebulica, krokusik, że o ciemiernikach nie wspomnę. U nas z ciepłem niezgorzej. I słońca też nie brakowało a tylko wrzosiec powoli zakwita.
Rzadko na 'O' bywam, bo totalny, zimowy zastój. O, gdyby był śnieg, to i zdjęcia byłyby ciekawe, a tak - same szarości.
A to zima z 2012 r.
A ta z 2013
