Dzisiaj wysadziłam ostatnie cebule. Zadołowałam doniczki, zaczynam przygotowywać ogród do zimy. Staram się codziennie podlewać chociaż cześć ogrodu. Tak szybko robi się ciemno. Zostało mi jeszcze trochę prac. Martwię się, ze nie zdążę, ponieważ niedługo wyjeżdżam. Nie udało mi się nic zrobić z rabatą na przedogródku. Będę musiała odłożyć to do wiosny..
Kłaniam się.
Pierwszy mój post więc uprzejmie witam i pozdrawiam wszystkich.
Temat długi ale popatrzyłem trochę w niego i mam pewne przypuszczenia, pozwolę sobie jednak podpiąć zdjęcia i upewnić się. Trzy piękne bukszpany. Półtora roku rosły jak ta lala i nagle zaczęły "się psuć".
Miejsce od północy, warunki umiarkowane.
Bardzo proszę o wskazówki dla początkującego.
Pozdrawiam.