Teraz mi sie przypomniało, że nie dałam styropianu na taflę wody
najmłodsze rośliny jeszcze dostały siatki i kołderki bo niestety zając wrócił i zdążył poskracać derenie kousa i jedna wierzbę od Pawła, do tego dobrał sie do kory na pniu klona brandywine i do dębu

Nie było rady wróciła pomarańcza, ale już o wiele mniej niż w ubiegłych sezonach.
przez tą ciepłą jesień i listopad rosliny nie zahartowane i niestety kuningamie przycięło dość mocno, a nie jesteśmy już w stanie jej okrywac bo za wysoka
