U mnie właśnie skończyła się zima Trwała cały tydzień, sporo spadło śniegu jak na początek grudnia a i mróz trzaskał do -10 *C. Dziś znowu wróciła jesień z czego się mocno cieszę.
U mnie zawsze sezon ogrodowy kończy się w momencie sadzenia cebul do donic. Tak zapowiada się wiosna 2020.
Przy wejściu do tego "pokoju" nie będzie cisów i obie rabaty chcesz równej długości? Drugiego jarząbka też nie będzie? Tego pierwszego odsunęłabym jednak od brzozy o kolejny metr.
Z uchem dobrze. Dobrze, że sklep super się zachował i tak szybko naprawi pomyłkę.
Taki czas spowolnienia nastał. I jest mi z tym dobrze Coś czasami podziałam w ogrodzie, ale bez pospiechu, coś przytnę, trochę liści pozbieram, ale tak, by czerpać z tej pracy radość.
Fotek nie robiłam ostatnio - rano ponuro, a jak wracam to już ciemno.
Jedynie pierwszy śnieg mnie zmobilizował aż do dwóch fotek . Zaczął padać 3 grudnia wieczorem, ale zdjęcia mam z poranka 4. I o dziwo u mnie szybko też śnieg nie znikł. Dopiero wczoraj podający deszcz rozpuścił resztki białego puchu.