Witajcie, czy ktoś z Was miał już do czynienia ze sterwarcją dzióbkowatą? Szukam inspiracji na zagospodarowanie lewej strony rabaty bujakowej. Niestety wczesnogrudniowe opady mokrego, ciężkiego śniegu pomogły dokonać żywota jednemu z rosnących tu jałowców. Złamał się idealnie na pół u samej podstawy pnia, nie był do odratowania. Toteż wywijałam raźno siekierą jak Jack Nicholson w "Lśnieniu", aż w końcu udało mi się go usunąć. To już nie pierwszy raz, kiedy śnieg czyni tu szkody. Jego brat, który ostał się na tej rabacie, też już kilkukrotnie był śrubowany i wzmacniany drutem. Zapadła więc decyzja, że i on musi zniknąć, bo teraz wygląda to bardzo nieprzystojnie. Z resztą zobaczcie sami, było tak:
A jest tak

:
Btw Saba robi za niezłą rzeźbę ogrodową, nie ruszyła się z miejsca od sierpnia

.