Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały

Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały

Patrycja_KG_Lu 18:47, 17 kwi 2026


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 6113
Ze spontanicznego spotkania ogródkowego przywiozłam kolejne drzewko do ogrodu. Tym razem to wiśnia wczesna Kojou-no-mai. Nie tylko ja się na nią skusiłam. Dwie sztuki powędrowały do ogrodu Beaty z Ogrodowych Skarbów - ucieszonej i uwiecznionej na zdjęciu poniżej. Najwyżej szczepiona została w ogrodzie Anpi.

Przedpłocie wzbogacone o wiosenny akcent.
____________________
Patrycja. Tworzę ogród bylinowo-trawiasty Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały (okolice Lublina), a także mam Pomidorowy Zawrót Głowy. Skrócona historia ogrodu i każdej z rabat w formie zdjęciowej w wizytówce.
Patrycja_KG_Lu 18:50, 17 kwi 2026


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 6113
Tulipany tuż tuż.
____________________
Patrycja. Tworzę ogród bylinowo-trawiasty Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały (okolice Lublina), a także mam Pomidorowy Zawrót Głowy. Skrócona historia ogrodu i każdej z rabat w formie zdjęciowej w wizytówce.
Patrycja_KG_Lu 18:51, 17 kwi 2026


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 6113
LIDKA napisał(a)
Patrycja a na tej chudej rabatce nie byłoby łatwiej z żywopłotem? I nic więcej? I tak nasz co robić. A Rodki tu mają ciasno jak u mnie i trzeba będzie je ciąć za kilka lat.

Nudno by było. Rodki wybrałam te z jak najmniejszych.
____________________
Patrycja. Tworzę ogród bylinowo-trawiasty Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały (okolice Lublina), a także mam Pomidorowy Zawrót Głowy. Skrócona historia ogrodu i każdej z rabat w formie zdjęciowej w wizytówce.
Kordina 19:36, 17 kwi 2026


Dołączył: 18 wrz 2021
Posty: 8383
Sprawdziłam czy wiśnia wczesna Kojou-no-mai ma jadalne owoce, i ma! Moje preferencje ogrodowe teraz zmieniły się, żeby kupować (jeśli będę ) to drzewka i krzewy tylko jadalne.
____________________
Bożena - Elbląg Grzebiuszka ziemna
kami 20:00, 17 kwi 2026

Dołączył: 22 maj 2015
Posty: 710
U mnie owoców nie zauważyłam, przypuszczam że jakby jakieś były to raczej nie smaczne jak to czasem się zdarza zaowocować wiśni umbraculifera.

Fajnie wyglądają te szczepione wisienki.
Patrycja_KG_Lu 07:49, 18 kwi 2026


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 6113
No właśnie. Jadalne, czyli nie umrzesz po zjedzeniu, ale już niekoniecznie smaczne. Szkoda.
____________________
Patrycja. Tworzę ogród bylinowo-trawiasty Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały (okolice Lublina), a także mam Pomidorowy Zawrót Głowy. Skrócona historia ogrodu i każdej z rabat w formie zdjęciowej w wizytówce.
mrokasia 08:18, 18 kwi 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21455
Patrycja_KG_Lu napisał(a)
No właśnie. Jadalne, czyli nie umrzesz po zjedzeniu, ale już niekoniecznie smaczne. Szkoda.


Taaaak, jadalne nie znaczy smaczne. U mnie dotyczy to owoców świdośliwy. Te z odmiany Balerina mi smakują. Mam też śś nn i te owoce są strasznie mdłe.
Ja nie zauważyłam na mojej Kojou żadnych owocków. Ale za to jest ładna . Będziesz zadowolona.
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
vita 08:59, 18 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5119
Patrycja_KG_Lu napisał(a)
No właśnie. Jadalne, czyli nie umrzesz po zjedzeniu, ale już niekoniecznie smaczne. Szkoda.


Niekoniecznie smaczne na surowo, ale można je przetworzyć, aromatyzować ocet np. Ty to lubisz U mnie zaczyna owocować nieszpułka, będzie galaretka
Piękną wisienkę nabyłaś, będzie masa kwiecia wczesną wiosną
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
mirkaka 17:18, 19 kwi 2026


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11826
Patrycja_KG_Lu napisał(a)

Ja bym zaczęła od tego, że… to nie zawsze wina odmiany, choć odmiana też ma znaczenie.

Z ogórkami do kiszenia jest trochę jak z pomidorami - można mieć świetną odmianę, a efekt końcowy i tak zależy od kilku rzeczy po drodze.

Jeśli chodzi o odmiany to ja siałam Octopus F1 w zeszłym roku. W tym roku będzie to Starter F1 i Octopus F1. Kiedyś też miałam śremskie.

To są odmiany, które są mocno odporne na warunki pogodowe i lepiej sobie niby z patogenami radzą. Octopusa polecał tutaj takie youtuber, a Startera Jacek z Naturalnie o ogrodach.

Ale… jeśli wychodzą Ci bardzo miękkie wszystkie, to ja bym obstawiała, że problem jest gdzie indziej. Najczęstsze przyczyny:
- ogórki były zbyt duże albo już „przerośnięte”,
-za długo leżały po zbiorze (najlepiej kisić tego samego dnia),
- za mało soli albo zła proporcja,
- brak czegoś „utwardzającego” (np. liść wiśni, porzeczki, dąb)
-bardzo ciepłe przechowywanie na początku kiszenia.

Tak że odmiana ma znaczenie, ale to raczej 30–40% sukcesu, reszta to „technologia produkcji”

Jak chcesz, napisz jak kisisz, może wspólnie wyłapiemy o co chodzi.


Moje też się nie udały, są miękkie i jakieś gazowane, po otwarciu słoika gazują.
Ja kupiłam na rynku, i chyba nie były zerwane tego samego dnia, musiałam też chyba dać za mało soli, bo w smaku są mało słone, pewnie łyżka nie była czubata a bardziej płaska, liści porzeczki też tym razem nie dawałam. Nawet nie wiedziałam że one utwardzają ogórki. Patrycja u Ciebie zawsze można się czegoś ciekawego dowiedzieć
____________________
Mirka Wszystkiego po trochu pomorskie
anuska2507 19:06, 19 kwi 2026


Dołączył: 02 kwi 2019
Posty: 3207
Ja dodam, że przy ogórkach kiszonych pilnuję, żeby wyparzyć słoiki i zakrętki. Myślę, że w przypadku przetworów, których się nie pasteryzuje, to też może być ważne.
____________________
Ania - okolice Wrocławia Wymarzyłam sobie wrzosowisko i Moje Ranczo
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies