Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Przy ścieżce

Przy ścieżce

Joku 20:40, 13 kwi 2026


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 14114
To były inne czasy, zwłaszcza przed epoką internetu. Wtedy wyszukiwało się jakieś rzadko spotykane rośliny, też przez ten etap przeszłam ale mogłam wybierać jedynie wśród asortymentu okolicznych sklepów, targów. Wzorców bardziej atrakcyjnych rabat, ogrodów nie było. Czasem cos można było podejrzeć w jakimś czasopiśmie, w tv był Tydzień na działce.
A teraz przesyt wszystkiego.
Skłonność do kolekcjonowania ograniczyłam ale nadal we mnie tkwi .
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
Miskantowo 08:36, 14 kwi 2026


Dołączył: 24 mar 2021
Posty: 1518
Joku napisał(a)
Czyli owijasz na cebulkę . Dzięki za podpowiedź.
Moje Pomorze jest zimniejsze niż tereny blisko morza.


Joku, moj ogród tez ma zimniej niż Gdańsk.
Mieszkam na górce. Ponad 70 mnpm i jest u mnie zawsze chłodniej niż w miescie.

Mam tylko kilka ogrodówek i nie pieszcze sie z nimi.
Po prostu posadziłam je tuz przy domu. Tam im najcieplej.
Kiedy były male to po sezonie bożonarodzeniowym wrzucałam na nie obcięte galęzie z choinki i to owijałam jedną warstwą włókniny. Cienkiej, takiej wiosennej.
____________________
Wioleta Miskantowy dom
vita 08:43, 14 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5105
Jola Ta skłonność do kolekcjonowania! Wydaje mi się, że znacznie ograniczyłam, ale miewam krytyczne nawroty choroby, he he. Po tylu doświadczeniach (i ogromnej ilości niepowodzeń) wiem przynajmniej co omijać szerokim łukiem. Trójlisty i szachownice są u szczytu listy. Jedyne, co z trudniejszych roślin mi wyszło, to obuwiki, ale okupiłam to ogromnym wysiłkiem i chyba na starość odechciewa mi się Masz rację z tym przesytem, jeszcze teraz ceny jak z kosmosu
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
mimik333 09:52, 14 kwi 2026


Dołączył: 11 paź 2024
Posty: 145
vita napisał(a)


Tak, trzeba poznawać możliwości swojego ogrodu, może trwać to latami, ale niektórzy tego potrzebują. Widocznie należysz do tych szczęśliwców. Ja na pewno Dobra decyzja z usunięciem iglaków, ja nigdy nie żałowałam, a usunęłam wiele. Pytasz o możliwość przesadzenia grujecznika? Nie odpowiem Ci, bo nie widziałam w realu. Możliwe, że jeszcze można. Pomysł na połączenie przylaszczek z cieszyniankami rewelacyjny, tylko np. u mnie ich kwitnienie mija się. Najpierw przylaszczki, zaraz potem cieszynianki.
Że się rozminą z kwitnieniem to akurat na plus. Będę testować. W tej części niebieskości i pochodne pojawiają się trochę później. Coś wcześniejszego z własnej hodowli się przydaTwoje tereny są tak naturalne dla tych wszystkich "drobin". Ja walczę z brakiem miejsca. Chociaż wspomniane iglaki w oddali zapewniają mi mniej pracy przy pieleniu. Gdyby ich nie było, chyba zapłakałabym się Chociaż kilka zlikwidowałam bez żalu. Rzeczywiście potrzebuję tych zmian.
Grujecznik ma taki system korzeniowy, że dałoby się go przesadzić. Poczekam i jeżeli ten pomysł do jesieni przetrwa, nie zawaham się
Zamieściłam zdjęcia grujeczników w tematycznym.
____________________
Ala
vita 23:11, 17 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5105
Miskantowo napisał(a)


Joku, moj ogród tez ma zimniej niż Gdańsk.
Mieszkam na górce. Ponad 70 mnpm i jest u mnie zawsze chłodniej niż w miescie.

Mam tylko kilka ogrodówek i nie pieszcze sie z nimi.
Po prostu posadziłam je tuz przy domu. Tam im najcieplej.
Kiedy były male to po sezonie bożonarodzeniowym wrzucałam na nie obcięte galęzie z choinki i to owijałam jedną warstwą włókniny. Cienkiej, takiej wiosennej.


Obie macie o wiele korzystniejsze warunki do uprawy ogrodówek. U was nizina i bliskie sąsiedztwo morza, u mnie wyżyna i klimat kontynentalny. Mój ogród leży w połowie zbocza, na wysokości dachu mojego domu niedaleko przebiega lokalna droga a z kuchennego okna widzę dach domu sąsiada. Przy spadku temperatur zimą i na przedwiośniu przez mój ogród spływa zimne powietrze.
Jola nie powinnaś chyba mieć obaw przed uprawą ogrodówek, moje owijanie na cebulkę jest uzasadnione ukształtowaniem terenu

Przy okazji he he, dowiedziałam się, że mój ogród leży 180 m n.p.m.
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 23:32, 17 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5105
mimik333 napisał(a)
Że się rozminą z kwitnieniem to akurat na plus. Będę testować. W tej części niebieskości i pochodne pojawiają się trochę później. Coś wcześniejszego z własnej hodowli się przydaTwoje tereny są tak naturalne dla tych wszystkich "drobin". Ja walczę z brakiem miejsca. Chociaż wspomniane iglaki w oddali zapewniają mi mniej pracy przy pieleniu. Gdyby ich nie było, chyba zapłakałabym się Chociaż kilka zlikwidowałam bez żalu. Rzeczywiście potrzebuję tych zmian.
Grujecznik ma taki system korzeniowy, że dałoby się go przesadzić. Poczekam i jeżeli ten pomysł do jesieni przetrwa, nie zawaham się
Zamieściłam zdjęcia grujeczników w tematycznym.


Dzięki tobie wiem już chyba wszystko na temat kwitnienia grujeczników, drepczę około swojego z ciekawości jaka to płeć, ale chyba jeszcze za młody Trzymam za dobrą decyzją w temacie przesadzenia twojego
Czy mi brakuje miejsca w ogrodzie? Właśnie robię roszady i wychodzi na to, że mam jeszcze całe mnóstwo. Po pewnych korektach
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 00:25, 18 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5105
Zakwitła eszeweria, hartuję ją powoli. A z agapantem miałam problem, bo stracił prawie wszystkie liście, kiedy były takie spadki temperatur w grudniu. Odchuchany i zasilony o dziwo zakwitnie, na razie tylko trzema kwiatami, ale jest nadzieja na więcej.



Ostatnia z sasanek papageno, miałam ich tyle, nie chcą u mnie rosnąć. A przylaszczka, która zmieniła kolor sukienki zachowała jej krój, płatki ma nadal wąskie, anemonowe

____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 00:59, 18 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5105
Skarpa budzi się do życia, właściwie to tylko maleńki fragment skarpy, mam jej kilkadziesiąt metrów, ale tę uważam za najbardziej efektowną. Na pierwszej fotce są siewki od jednej sadzonki ciemiernika. Powtórzyły cechy prawie w 100 procentach. Lubię takie jednorodne poletka roślin w dużej ilości. Lubię jak się sieją i lubię je gromadzić. Martagony się same nie sieją, więc im w tym pomagam. A cieszynianki to się wręcz zaczynają rozłazić. Uwielbiam



____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 01:12, 18 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5105
Miła niespodzianka, pierwiosnki japońskie się tu wsiały, nie wyrzucę Rabarbar dłoniasty rusza.



Psizęby ledwie dwoma kwiatkami, muszę nawieźć cebulowe, koniecznie No i dysosmy wreszcie wyszły nad poziom gruntu.

____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
Kontonaogrod 07:36, 18 kwi 2026

Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 6843
Twój ogród chyba właśnie na wiosnę najbardziej mi się podoba. Chyba oglądałabym te wszystkie cuda powoli i na kolanach

Ech!
____________________
Anna Moja nowa działka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies