Jechały skądś długo, w ciasnocie, ułożone jedna na drugiej, aby jak najwięcej na Tira się zmieściło, potem jeszcze wyglądały ok, poszły w promocyjnej cenie, a teraz widać efekty złego ich traktowania a być może i braku dostatecznej bryły korzeniowej. Jak wiadomo promocji się nie reklamuje. Szybki zysk na naiwności oszczędnego ogrodnika. Część będzie miała wolę przeżycia i przeżyje a część nie.
Nie kupuje się w marketach a u solidnego szkółkarza. Świeżo wykopane, podlane i odpowiednio traktowane.