Znowu na wsi
18:07, 11 maj 2025
Elisko byłam, widziałam 
Vita, hortensja póki co ma się dobrze. Nawet ma już pączki. Nadal targam ją w te i we w te bo nocami ciągle przymrozki. Obym nie zapomniała któregoś zimnego wieczora zaciągnąć ją do garażu. U ciebie opatulanie hortensji też dobrze robi jak widać. Pozostałe wyprodukowane dobro jakoś ciągnie, cynie i lewkonie słabo rosną. Za ciasno im w małych doniczkach. Jak skończą się przymrozki posadzę je do docelowych donic. Kilka truskawek w doniczkach wygląda mi podejrzanie, obawiam się że podgryzają je opuchlaki.
Męczą mnie ciągłe nocne przymrozki, nie wiem kiedy to się skończy.
Wczoraj zabrałam aparat do ogrodu bo dawno pisma obrazkowego nie było
Vita, hortensja póki co ma się dobrze. Nawet ma już pączki. Nadal targam ją w te i we w te bo nocami ciągle przymrozki. Obym nie zapomniała któregoś zimnego wieczora zaciągnąć ją do garażu. U ciebie opatulanie hortensji też dobrze robi jak widać. Pozostałe wyprodukowane dobro jakoś ciągnie, cynie i lewkonie słabo rosną. Za ciasno im w małych doniczkach. Jak skończą się przymrozki posadzę je do docelowych donic. Kilka truskawek w doniczkach wygląda mi podejrzanie, obawiam się że podgryzają je opuchlaki.
Męczą mnie ciągłe nocne przymrozki, nie wiem kiedy to się skończy.
Wczoraj zabrałam aparat do ogrodu bo dawno pisma obrazkowego nie było






