I od razu podpowiem - nie wzoruj się na moich kratkach, bo przy dużych szerokościach pomiędzy słupkami w ogóle się nie sprawdzają. Były przez moich "fachowców" robione tylko na klej, drewno się skurczyło, te poziome listewki powypadały i nawet ciężko to teraz naprawić. Cały czas się z tym męczymy i nie wiem czy ostatecznie tych najszerszych partii nie rozbierzemy.
Nie jestem perfekcyjną panią domu i bałagan też jest czasami. Wczoraj i dzisiaj pomyłam okna dopiero od wiosny. Nieraz nawet pokazuje troszkę bałaganu ku pokrzepieniu serduszek Ale faktycznie jestem mistrzynią iluzji. Jestem praktyczna i bardzo zwracam uwagę na to, żeby sobie życie ułatwiać. Dobieram tak materiały w domu by bałaganu nie było widać. Dziewczyny kiedyś mi powiedziały, że mój ogród zawsze się obroni nawet na jakiś czas porzucony. Chyba coś w tym jest.
A porządkowania wymaga, teraz szczególnie
Wianek wisi zeszłoroczny, nawet pokazywałam jak go sikorki podziobały Może zrobię jakiś nowy zimowy, ale jeszcze nie pora. Możesz się wzorować, wianki nie opatentowane Miło jest jak ktoś się tymi moimi wianeczkami wzoruje Dorotka - W moim małym ogródeczku- ostatnio zrobiła przepiękny, taki naturalny.
A teraz troszkę bałaganu, by mylne wrażenia zatrzeć Ale można to uważać nie za bałagan tylko za oznaki jesieni. I ja tak to odbieram. Przez czyste okna lepiej widać spadające liście.
Hej Ula, nie dokumentowałam budowy, ale w skrócie opisuję i załączam fotki te co mam - jest też parę zdjęć w historii wątku.
Pergola jest mocowana do elewacji, jest specjalna belka mocowana do wieńca i do niej idą belki prostopadle do ściany. Kratki są mocowane na dole do kostki kotwami i w ziemi też kotwy - a górą do pergoli. Do słupów głównych (tych podwójnych) wylewaliśmy fundamenty, a potem firma od pergoli wklejała kotwy. W załączeniu zdjęcia - jakby co to pytaj - mogę porobić zdjęcia bardziej szczegółowe. Nad drzwiami jest zadaszenie ze szkła mlecznego. Obróbki blacharskie, rynny i rury spustowe zlecaliśmy osobno.
na dole, żeby zakryć beton robiłam bliżej nieskoordynowane zasypki z serpentynitu otoczone siatką - powstał taki niby kosz gabionowy - trzyma się do dzisiaj
Iwonko widziałam twoje cudnie przebarwione drzewa. Dobrze że te przymrozki u ciebie nie były takie duże.
Zobacz jak mój przymrożony tulipanowiec wygląda. szkoda, bo ładnie się na jesien przebarwia.
U mnie brzozy zrzuciły już w lecie większość liści przez tą suszę.
Musiałam cudze pokazać
Moje w tym roku odczuły bardzo przymrozki i przebarwień spektakularnych nie będzie.