Rozrysowałem jak to mniej więcej widze w tym momencie.
Od lewej zachód, to tam coś małego pójdzie. Miał być cis ale boimy się że któreś z dzieci zje te szkodliwe owoce, więc myslimy teraż o berberysie, ostrokrzewie. Dalej rząd brzóz. Sąsiad ma takie 3metrowe i je przycina. Dzięki temu są super zagęszczone i praktycznie od dołu nie widać samych tylko pni.
Od północy wysokie drzewa, stare jabłonie lub czereśnie.
Od wschodu mniejsze drzewa owocowe.
Pomiędzy drzewami owocowymi, jakieś krzewy, maliny itp. Pon wszystkimi geowłóknina a na to kora- tylko zastanawiam się czy to nie za szeroko będzie wyglądało.
Gleba: wierzchnia warstwa jest prawie zasadowa koło 6,5 ale głębiej(0,5-1m) robi się kwaśnawa ok 5,5. Wierzchnia warstwa urodzajna ma tylko 20-30cm a niżej to glina z piaskiem. W lecie kiedy jest sucho, jest bardzo twardo. Jadąc autem glina tworzy chmurę kurzu. Woda jest głęboko bo na ok5m.
Ścieżkę narazie tylko jedną wyznaczyłem, bo chcemy ogród minimalistczny o prostych konturach. Podjazd tylko do garażu i wejścia. Pomiędzy nimi pewnie rząd trawy. Śmietnik a raczej jakiś stelaż/kontener z workami. Drewutni brak.
Ogród prosty, minimalistyczny. Żona raczej nie zamierza poświęcać czasu. Mi tylko zależy na czymś pożytecznym i bez chemii, czyli owoce i warzywa w raczej podwyższonych skrzynkach.