Aniu chryzantemką chętnie się podzielę W tym roku nieźle się rozszalała.może ziemia popieczarkowa im popasowała ,bo dosypałam na rabatę. Muszę zmierzyć ich wysokość ale mają ok 50-60 cm, a może więcej? W poprzednich latach były trochę niższe Gałazki wiśni chciałam nagiąć do dołu by korona była niżej...to taki ekperyment...i jakoś tak wyszło serduszko tymczasem.
Basiu już nie pamiętam,czy te białe kupiłam na ryneczku ,czy od sprzedawców przy cmentarzu... Bo mam je już kilka lat.Kupione po przekwitnięciu zabrałam do piwnicy i jak zobaczyłam że przeżyły i wypuszczają zielone listki ,to najpierw trzymałam na tarasie w donicy ,a potem wysadziłam do gruntu.Wyjmując z doniczki zauważyłam ,że można je podzielić.Więc posadziłam w kilku miejscach.W tamtym roku dzieliłam też te z gruntu.Zimują bez problemu. Próbowałam tez któregoś roku z innymi zakupionymi do dekoracji ,ale nie przeżywały pierwszej zimy w piwnicy,może je zasuszałam ,bo jednak trzeba utrzymywać wilgoć ,bo mam ciepłą piwnicę.A w tamtym roku jesienią kolejną ,tym razem bordową chryzantemę z donicy ,posadziłam jeszcze w listopadzie do gruntu i też przeżyła,właśnie czekam na rozkwit.A wczoraj kupiłam znów( teraz na ryneczku) i pomyślałam,że przesadzę ją do donicy w beczce koło murku ,gdzie powstało miejsce po begoni ,którą załatwił przymrozek.I ta znów po wyjęciu z doniczki widać ,że ma osobne dodatkowe pędy z korzonkami i takie blade ,które jakby miały dopiero kiełkować.Oderwałam więc kilka i posadziłam też do gruntu.Zobaczymy,czy się przyjmą.A całą chryzantemę jeszcze w listopadzie też posadzę do gruntu. Zauważyłam że niektóre chryzantemy są jakby na jednej łodydze i te raczej nie zimują.
I dzisiaj
Wszyscy mają pięknie przebarwiające się jesienne listki..Mam i ja dwa liście Perełkowiec,pierwszy sezon u mnie..ciekawe jak przezimuje
Dziewczyny cos teraz dla smiechu na patencie mialo byc na drzwach wyszlo na lampie hahaaaa
Trawy dają teraz swój popis i to one grają pierwsze skrzypce. To jakiś miskant, ale dokładnej nazwy nie znam.
Dziękuję za miłe słowa. No i jest wianek, jak tylko zobaczyłam te grzyby na pniu w lesie wiedziałam, że na pewno do czegoś je wykorzystam. Oświeć mnie kobieto co to za kupę z lasu przytargałaś? bo nijak nie mogę się domyśleć.
Taki właśnie chcieliśmy by był Nie wiem jaka odmiana plakietka była taka Wiesz jak jest z tymi wymiarami to jest szacunkowane na dziesięć lub ileś tam lat, a drzewa przecież stale rosną jeśli im się pozwoli i po tych 10 latach będą rosły nadal
Ogołocona ale jeszcze nie wypielona
Plot stary juz rozebrany slupy wyciete