Magda przyjemnie się patrzy na Wasze zmiany Niby krawężnik i zwykłe smaragdy a efekt rewelacyjny. Pozwolisz im naturalnie rosnąć w stożek czy będziesz cięła na prosty żywopłot?
Jolu też zaprawą cementową. Nie ma za co przepraszać, nie wszystko musimy wiedzieć Jak będziesz potrzebować dokładnych instrukcji a raczej Twój eM. służę telefonem do mojego osobistego budowlańca
Bardzo dziękuję za informację i za linka.
I jeszcze jedno pytanie (przepraszam jeśli bez sensu, ale M. nieobecny a ja ciekawa jestem), fugujesz normalną fugą, taką jak do płytek czy też tą zaprawą cementową??
Tydzień temu posadziłam pęcherznicę Lady in Red. Pomysł jest taki aby była ciemnym tłem dla limek. Czy mam ją już teraz przyciąć? Krzewy w tym momencie mają ok. 50-70 cm.
Jolu, kostkę mam na suchej zaprawie cementowej.Miesza się piasek z cementem, układa kostkę, polewa wodą i fuguje. Woda wiąże to na lata Trawa nie wchodzi bo po obu stronach kostki jest też ta zaprawa.
Jakbyś miała więcej pytań, chętnie udzielę wskazówek a raczej mój eM.
U Łukasza widziałam ostatnio zestawienie różnych metod układania kostki granitowej. Jak uda mi się odszukać to podam Ci linka
Ewuś-ogród jak wiesz jest w drugim sezonie ogrodniczym i ładnie wszystko przyrosło. Cieszę się bardzo, że Wam się również podoba Dobre słowo zawsze mile widziane
Pęcherznica jest u mnie od tygodnia i na razie trudno cokolwiek o niej powiedzieć. Muszę doszkolić się w cięciu, czy to już teraz potraktować ją sekatorem?
Irenko masz szczęście do swoich hektarów, nie musisz trzymać w ryzach wszystkich roślin Pęcherznice będę cięła aby utworzyć taki mini żywopłot.
Ziemniaczki z ogniska polecam bardzo, do tego masełko czosnkowe-pycha
Polinko, wszystko takie wielkie urosło, a najwięcej chwasty....chociaż trzeba przyznać, że rodzinka na bieżąco wyrywała A w kąciku tylko brakuje ławeczki
Polinka, zbieram informacje w sprawie obrzeży z kostki granitowej.
Jak Ty masz ją poukładaną? Na zaprawie betonowej, na piasku czy jeszcze jakoś inaczej?? Dwie mniejsze kosteczki chyba lepsze rozwiązanie, niż jedna duża,
bo trawa się chyba tak nie wpycha?? A może tylko mi się wydaje??
Polinko, nawet nie wiesz, jak się cieszę stale tak u siebie robię; sadziłam wczoraj i od razu czubki ciach, za jakiś czas znowu i tak stale... a swoje śliwy cięłam już 3 aż i to mocno i są gęste niesamowicie, dlatego nie bój się cięcia
no to kiedy wpadacie z Agą, na żywo bałaganik zobaczyć?
nie mogę tylko 30 i 1 września, no ślub synka
Irenko muszę Ci podziękować za rady w sprawie bluszczu. Po tym ucinaniu końcówek ruszył aż miło i do góry, i na boki ,i od dołu
Śliwy też pięknie się zagęszczają i teraz żałuję, że Cię nie posłuchałam i mocniej ich nie ciachnęłam