Ogród bez reguł
12:52, 19 sie 2019
Opowiem Wam pewną anegdotkę
.
Ostatnio przeglądałam oferty szkółek dot. host, ze szczególnym uwzględnieniem pachnących. Mam niezłą pamięć wzrokową
.
Idę ci ja ogródkiem mojej Mamy, przechodzę obok rabaty hostowej...
Rabata ma kilkanaście lat. Przechodzi się koło niej kilka razy dziennie, co najmniej. Patrzę, patrzę... Podeszłam, wsadziłam nos... Zapach bzów wymieszany z liliami i jaśminowcami - no odlot! nos się w trąbkę zwija z rozkoszy!
No i wyszło mi, że te pachnące mają białe lub prawie białe kwiaty, większe niż pozostałe i w kształcie takie liliowate. Piękne po prostu. Mama oczywiście nie miała pojęcia, co ma...
To samo sprawdziło mi się w Wojsławicach. I u Hani - Gruszki też dokonałam takiego odkrycia
Morał z bajki - wąchajcie, co nie powąchane
. Może coś odkryjecie 


Ostatnio przeglądałam oferty szkółek dot. host, ze szczególnym uwzględnieniem pachnących. Mam niezłą pamięć wzrokową
Idę ci ja ogródkiem mojej Mamy, przechodzę obok rabaty hostowej...
Rabata ma kilkanaście lat. Przechodzi się koło niej kilka razy dziennie, co najmniej. Patrzę, patrzę... Podeszłam, wsadziłam nos... Zapach bzów wymieszany z liliami i jaśminowcami - no odlot! nos się w trąbkę zwija z rozkoszy!
No i wyszło mi, że te pachnące mają białe lub prawie białe kwiaty, większe niż pozostałe i w kształcie takie liliowate. Piękne po prostu. Mama oczywiście nie miała pojęcia, co ma...
To samo sprawdziło mi się w Wojsławicach. I u Hani - Gruszki też dokonałam takiego odkrycia
Morał z bajki - wąchajcie, co nie powąchane
