Przejrzałam cały marzec. Cudowne obeliski z ławeczką. A ciemiernikowe poletka zachwycają. Pamiętam, jak sadziłaś ich duże ilości. A siewki bordowego(?) Ci zazdroszczę.
"Potoczny" jedynie dla starszych, którzy jeszcze w szkole uczyli się o dkg Bo potem - wydaje mi się, że jeszcze w moich szkolnych czasach - zmieniono to na dag (zgodnie z międzynarodowym układem jednostek miar SI).
Wszystkie stare książki kucharskie podają przepisy w dkg.
Onegdaj, gdy jeszcze w kwestii różaneczników doradzała nam nieodżałowana Magja, polecała siarkę pylistą. Do dołka przy sadzeniu, do przedziabania/graczkowania w innych przypadkach.
Jolu , aż się chce napisać "a nie mówiłam".
Mi Tess również odradzała, ale ja byłam mądrzejsza i koniecznie chciałam wrzosowisko.
Najgorzej jest właśnie teraz, bo brzydko wyglądają. Po cięciu spryskaj je preparatem na grzyba. W maju już będą lepiej wyglądały, bo zaczną odrastać i się zielenić. W gruncie po 2-3 sezonach i tak zaczynają się brzydkie robić.
Dla mnie wrzosy tak, ale tylko traktowane jako jednoroczne.
Ja Ci dam "cuda panie cuda". Obiecujesz, kusisz, a mój Rubens jakoś mało cudnosci pokazuje. Jak mi w tym roku Rubens nada nie zaszaleje, wywalę, jak nic wywalę.
Szafir, co chcesz udowodnić przytoczonym powyżej postem?
To, że już w marcu 2013 r., czyli cztery lata temu Przemek nie ukrywał, że ma klientów.
I przez 4 lata to nikomu nie przeszkadzało.
I idę o zakład, że i teraz nie przeszkadza.
Nie to - moim zdaniem - sprowokowało Danusię.
Przemku, trzymaj się. Niczemu nie jesteś winien.
Danusia miała gorszy dzień, co zdarzyć się może każdemu. A że raptusińska jest - to i w emocjach wygarnęła to, co ją boli. Przypadkiem padło na Ciebie (zdarza się), choć przyczyny bolączek tkwią w czym innym.
dzięki kochana
teraz to mnie trochę zaintrygowałaś? czemu odważna? jeśli chodzi o późniejsze cięcie, to najwyżej jak mi nie będzie szło, to nadam swój oryginalny kształt mam na razie dwa pomysły na nie, jutro połażę z nimi po tych miejscach, cyknę foty i będę prosić o opinie i pomoc