Hej Gosiu
Włochy są nieprawdopodobnym krajem, architektura i zabytki powalają na kolana.
Ogród w tym roku radzi sobie sam, może na jesień uda mi się go ogarnąć
Za rok muszę to zmienić i wygospodarować choć kilka godzin tygodniu na prace ogrodowe
Na mączniaka pomaga systematyczny oprysk z propionianu wapnia. Jeśli nie dysponujesz nadwyżkami czasu, to brzydkie nóżki astrów można przesłonić trawami. Astry zniosą półcień, będą tylko nieco skromniej kwitły. Astry są podatne na mączniaka, dąb niekoniecznie musi mieć w tym udział.
Wiosną kupiłem pięć sztuk żurawek Herkules. Bardzo ładna odmiana o marmurkowych liściach i czerwono bordowych kwiatach. Niestety jedna mi zmarniała a teraz kolej przyszła na drugą ☹️. Staje się jaśniejsza i jakaś oklapła. Nie mam pojęcia co jej dolega. Jedno co przychodzi mi na myśl to to, że może być mieć za mokro bo jest blisko trawnika, który często podlewam. Pierwsze zdjęcie to marniejąca zurawka
Chyba mam sklerozę... Jeszcze przesadziłam perowskię, bliżej róży, żeby miała w razie czego oparcie. I wsadziłam w okolicy wysokie astry od Hani - mam nadzieję, że za rok dadzą czadu . Przesadziłam część lilii, wykopanych na okoliczność klona ściętolistnego. Zebrałam nasionka cynii, takiej żarówiastoróżowej (łomatko, znów różowy , jak u jakiejś Barbie ) i nagietka. No i opryskałam po całości PW. Z wyjątkiem cukinii wszystko przecudnie zdrowe
Ostatnio głównym obiektem moich fotek jest niebo . Kocham je niezmiennie
Poranki już mamy jesienne. Mgły i niesamowite doznania towarzyszą mi codziennie..
wieczory tez ciekawe zwłaszcza astronomiczne ciekawostki
tu Pełnia żniwiarzy
W ogrodzie prym wiodą trawy i róże, które powtarzają kwitnienie
Derenie Sibirica przy tarasie, to nie jest, moim zdaniem, dobry pomysł. Taras to miejsce, gdzie przebywa się głównie latem, a wtedy derenie to takie zwykłe spore krzaczory. Myśląc o tarasie, nie zapomnij o oknie tarasowym- ono zwykle jest duże. Obsadź taras tak, aby widok z tego okna był ciekawy również wiosną, jesienią i zimą.
Palibiny są fajne od wiosny do jesieni.
Ten efekt kolorystyczny jest krótkotrwały. Zimą są czerwone gałązki, a potem przez kilka miesięcy zielony krzak.
Dziś podziałałam "gospodarczo". Nastawiłam dwie gnojóweczki do kompostu, tak na bogato: mlecz, pokrzywa, skrzyp, babka, ogórecznik, perz. Doszłam do wniosku, że to najlepszy sposób na zagospodarowanie tych "kłopotliwych" chwastów. Jak przegniją, nie stanowią już zagrożenia. I mogą iść na kompost
Potem podziałałam w kompoście właśnie. Skitraną w kącie gnojówką zlałam świeże odpadki, dołożyłam nowych. Przerzuciłam bardziej zaawansowaną partię - fajnie się rozluźniła i napowietrzyła. Pachnie lasem
Asiu, nie martw się ja też mam problemy z ogarnięciem wszystkiego...W tym roku brat bardzo się zaangazowal w drugi ogród i dzięki temu mam trochę latwiej ale i tak nie lekko. Od trzech tygodni prawie nic nie zrobiłam w ogrodach ponieważ mam problem z nadgarstkiem i jeśli nie będę oszczedzac ręki to może to się skończyć oparacja. Tak więc stoję przed wielkim dylematem co dalej z trawami
A podróże to oderwanie się od codziennosci ale też dostarczają adrenaliny, a ta rośnie w miarę jedzenia
Tak więc spokojnie Asiu, ogród nie ucieknie a życie nie może polegać na wiecznej orce.