ta zdobyczna różyczka (od koleżanki, która już jej nie chciała) ładnie powtarza kwitnienie
klamotkowe serducho
ta biedronkowa różyczka za 4zł, a i piękna i mocna
Nie wiem czy nasza glina jest piękna, ale trzyma więcej wilgoci i wymieszana
z torfem i próchnicą i tak staje się gliną dlatego rh u mnie też nie rosną i całkowicie sobie też nie radzą hortensje ogrodowe.
Ważna jest też wystawa moje bukietówki na wschodniej rosną bez zarzutu,
a po zachodniej już słabiej. Jeszcze nie sadziłam na wystawie północnej, ale myślę, że warto spróbować...Co roku Wacławie będą większe i masywniejsze
Przed siewem trawy pozbądź się wszystkich ,,chwastów" które skiełkowały na osiadającej glebie. Przynajmniej na starcie unikniesz dużego zanieczyszczenia trawnika. Wyrastająca i zagęszczająca się trawa w znacznym stopniu będzie utrudniać ich dalsze pojawianie się na trawniku. Po ostatnich deszczach jakie przeszły nad Polską, poczekałbym jeszcze 2-3 dni.
Tak, możesz posadzić dowolne drzewa kuliste o wysokości pnia powyżej płotu, ale one na wysokości wzroku wścibskich nie za bardzo coś dadzą.
Polecam zrobić zywopłot iglasty lub liściasty formowany w prostopadłościan, a hortensje przesunąć pod dom.
Trawnik - zlikwidować. Jak to kosić pomiędzy krzewami? No tak nie trzeba robić.
Ten kosmos który pokazałaś,Anda podpisała cupcakes i na opakowaniu mojego też taki był,tylko zapomniałam.Teraz dopiero sprawdziłam. Może z czasem wypuści podwójne spódniczki.
A pełny bordowy wysłałam Ci,możliwe że to ten wielgachny, który jeszcze Ci nie zakwitł.Ja mam też kilka takich jeszcze bez kwiatów.Chyba,że nie powtórzą cech z ubiegłego sezonu, ale ja jeden mam,tylko własnie nie pachnie,jak w ubiegłym roku.
W kwestii róż,to po tym sezonie jestem maga wnerwiona. Jakieś dziwy się dzieją,róże rabatowe wypuszczają pędy na 2m,w drugim kwitnieniu.I to nie jedna jakaś zwichnięta,ale kila. W tym sezonie,jak nigdy narobiłam bukietów z takich wybujałych,dotychczas nie wolno było ścinać nic
Agata różne rzeczy i w różnych warunkach się robiło , ważne że nikt się nie utopił nawet wtedy gdy most w trybie alarmowym trzeba było rozpiąć bo kutry wysiadły a śryż (drobniutka kra) napierał, stalowe liny kotwic pękały jak sznurki i ... strach wspominać
Co ja widzę - moja ulubiona frontowa w nowej odświeżonej odsłonie Równie piękna jak dotychczas, ale przyglądam się, co tam zmieniłaś - bo coś na pewno, prawda? Nie wiem, co Ty robisz, że te róże tak Ci kwitną.