Dzisiaj do mojego ogrodu zawitał fryzjer
Na początku rozłożył pelerynki
Ciął i ciął, końca nie było widać Bardzo się przy tym denerwował bo to jego pierwsze postrzyżyny
Niestety efekt jego pracy jest mizerny. Zamiast kulek wyszły jajka
Teraz fryzjer czeka na szybki wzrost bukszpanów i na kolejne postrzyżyny zaprosi już mistrza fryzjerstwa a sam będzie robił co najwyżej za zbieracza lub zamiatacza
Jagoda, pisałam już kiedyś, że w poprzednim ogrodzie nie robiłam żadnych oprysków, nie stosowałam nawozów, prawie nie podlewałam i wszystko rosło jak na drożdżach i zmasowanych ataków szkodników też nie było.
Ja dwa lata temu też nie przewidywałam u siebie róż
Derenie elegantissima mam już gdzie indziej, ale pomyślę - tylko wtedy funkie fire& ice też musiałabym przeprowadzić
Do dobrego pola mam koło 60 km.
Jak do mnie dojedziesz to możemy jechać razem. Telefon masz jakby co to rano dzwoń
Pomocny z wejściem na rosyjski rynek może być pan bukszpanowy Mówił, że całego tira wyładowanego bukszapanami wysyłał do Moskwy.
Tylko to już za dużo pośredników w tej Waszej emerytalnej firmie
Czekam na bezdeszczowy dzień, muszę pociachać kulki Z obwódek bukszpanowych wyrzuciłam hosty, wszystkie wyżarte przez ślimaki i wnerwiało mnie to okrutnie i na razie obwódki będą puste. Jesienią śliwy będę przesadzać na przedpłocie a w ich miejsce pójdą śliwy ale nie szczepione albo graby. Temat do przemyślenia