Ewuś, Kasiu, Dorotko, Grażynko, Aniu, dziękuję za pochwałę kaliny. Przed pięciu laty była wielkości krzaka porzeczki, bardzo szybko urosła. Nie nawożę jej i nie podlewam, praktycznie bezobsługowa roślina.
Dorotko, powojnik od Ciebie odbił od korzenia po zimie, nawet zakwitł paroma kwiatuszkami. Mam nadzieję, że za rok bardziej się rozrośnie.
W jednej z donic powstało mini oczko wodne. Muszę jeszcze dokupić parę wodnych roślinek.
Tyczka, po której wspinał się wilec złamała się niestety, i teraz wilec występuje w roli rośliny okrywowej. Nawet dobrze mu to wychodzi.
W tym tygodniu możemy ogarnąć doniczki... jeszcze ze dwa dni totalnego wariatkowa, a potem wariatkowo ale już mniejsze..
I kolejny post z zachwytem nad..bukszpanem.. cięłam byle jak i nierówno, ale i tak lepiej niż było
Teraz jeżówki maja ładna oprawę.. wywalam Bonice, i dosadzę jeżówek
Ten fragment akurat może być Jedynie buksy do cięcia.. może w sobotę uda się..
To ta w tle rabata.. widać jaki bukszpan już beznadziejny... razi jak część przycięta, ale za tydzień.. taki plan
Krzaki urosły i zasłaniają to co było za nimi (sic!!) i to co przed nimi. A nie mam jak już poszerzyć rabat.
Przejcie za oczkiem wyszło za wąskie.
Drzewa na pierwszym planie zacieniły sad..
Nie byłoby problemu gdyby nie to, ze chce mieć kwiaty, a poszerzać tam gdzie się da już mi się nie chce. Rozsądek mówi nie poszerzaj. Problemem jest ilość zielonych odpadów. Są tego ogromne ilości. Z samych bukszpanów (tej 1/5 ilości) uzbierałam dwa ubite wielkie wory. Nawet zrobienie ogromnego kompostownika nie rozwiąże problemu tej ilości. Nie mam miesza to raz, a dwa będzie tam siedlisko ślimaków
Bukszpany są upierdliwe przez ćmę bukszpanowa. Teraz zaczęłam ciąć pierwszy raz w tym roku.. dla kogoś kto nie lubi takiego nieładu to by było uciążliwe, a tak pomamroczę, że beznadziejnie i ..przejdę do porządku dziennego.
Tak liczę, ze wczoraj i dziś obcięłam 1/5 bukszpanów Wiem już, ze w tym roku nie wszystkie będą przycięte.
Jakbym miała zmienić jedną rzecz.. o bym inaczej wyprofilowała dno oczka.. tzn było zrobione dobrze, ale panowie co pomagali kopać .. zamiast wyrównać półki w poziomie, to je ścieli pod skosem.. i z powodu miejsca i szerokości folii nie było już jak poprawić ..
A reszta, to są tak jak piszesz błędy samozwańczego ogrodnika Dlatego pierwszy wątek nazywała się "Ogrodnik mimo woli"
Za to jak już coś się uda zrobić to od razu jak jest fajnie Jakbym robiła na bieżąco ładnie to nie byłoby tej radości I zwykle denerwuję sie nie tym, ze brzydko, tylko ze coś się marnuje..
Przycięte tylko z frontu ...tyły na kiedyś tam.. ale tego z tarasu nie widać
W tel widać jeszcze nie cięte
To najzwyklejszy siany z nasion, co roku rozsiewa się sam.
Mam jeszcze taki. To Beelicious Purple. Miał być mały, a w cale taki nie jest. Tutaj już przekwita.
Bolero malutki bo tegoroczny.
Black Adder
No hosty wywal.
Ale szczerze, dla mnie red baron to taka trawka na średnie piętro. Wiec ja bym ją pociągnęła po całości przed tymi cisami, a przed nią dała jakaś niższą trawę. Np to hakone co tam masz.
Poli ogród ma przed baronem Carex Ice Dance i wyglada super. Zobacz sobie.
A po prawo od tej na pniu to co będzie ? Na tym półokrągłym placyku?
Bo tam tez bym akcent z red barona dała...
Witaj Kasiu
O tak było intensywnie, ale tak chcieliśmy... zobaczyć tyle, żeby było co wspominać do przyszłego roku
A ja właśnie w październiku chciałabym do Rzymu Ale to dlatego że jeszcze tam nie byłam