Dziś piękna pogoda
Zmobilizowała mnie do posadzenia tego co miałam jeszcze w doniczkach i zadołowania reszty.
Tu zadołowałam i powbijałam tabliczki żeby wiedzieć co tam posadziłam
Tu będzie warzywnik (piach przywieziony bo deski na szalunek mają dojechać pod koniec tygodnia)
Na szklarnię pewnie poczekamy do wiosny bo nic już nie dostępne z tego co chciałam. W dodatku mężaty postanowił przesunąć ścieżkę w lewo że by kupić szerszą szklarnię niż planowałam o 70cm. Mam nadzieję że do maja wszystko będzie gotowe bo pomidory będą chciała wsadzić do tej nowej szklarni
Wody na razie nie zbieram, wszystko podlewam wodą z wodociągów. Glebę mam gliniastą.
Obecnie mam posadzone 10 hortensji Annabell Strong, 4 sadzonki Wim's Red tymczasowo posadzone i odłożyłam gałązki do ukorzenienia. Bardzo mi się podoba ich przebarwienie jesienią. Dostałam też 8 patyczków Polar Bear, sa już w ziemi w doniczce, przez zimę będą w szklarni.
Wydaje mi się, że Wim's Red ładnie by wyglądały na tle Memory (różowe krokpi) a te zielone to Polar Bear.
Ha, ha, wiesz, że sama po posadzeniu żałowałam bo mnie nie zachwyciły zawsze podobały mi się w innych ogrodach i stąd pomysł. Mam w dużej donicy Otto Luyken i żałuję, że nie zrobiłam kontynuacji, bo faktycznie są ładne, tylko bardzo wolno rosną i są niskie. Fotka wieczorna i słabo je widać, ale takie oto maluchy i zimę przetrwały bez szwanku, kwitły.
Może się jednak nimi zachwycę, kto wie, o nowych mówię
Bardziej się zastanawiam czy ten żywopłot pasuje do mojego ogrodu zależy mi na wypełnieniu nudnej ściany, ale rozmiar liści jest dominujący.
Napatrzyłam się w Słowenii i Chorwacji, stąd zachcianka