Kolejne dni otwarte w najbliższy weekend. 31.08 - 1.09. od godz 10 do 16. Zapraszamy na herbatkę lub kawę i posiedzenie na ławeczkach lub poleżenie na miękkich trawnikach czy leżakach nad stawem. Mamy akurat wolną sobotę w pracy więc z przyjemnością Was ugościmy wśród kolorów i zapachów. Przypki, ul. Olszowa 7, wjazd od Nadarzyńskiej. Można zakupić pamiątkowe byliny, a także moją książkę z autografem. Zapraszamy
Ona nie wymaga piasku. Wystarczy tylko, żeby gleba była przepuszczalna i nie tworzyły się zastoiny wody. Zwłaszcza zimą. Trzeba tylko pamiętać, że nie jest to trawa wieloletnia. Po 3-4 sezonach najlepiej wymienić sadzonki na młodsze, bo te stare trochę tracą na urodzie.
Jak nie podejrzewałaś, skoro u mnie planowanie ograniczone jest do minimum. Wolę działać, choćby intuicyjnie.
Ostał się jeszcze jeden indygowiec, ale on też wyrósł na potwora o średnicy 4 metrów i pcha się na drogę. Prawdopodobnie tez pójdzie pod topór i zastąpię go tawułą.
O motylkach pamiętam. Mam dla nich byliny.
Odszczekuję podejrzenia, że barbula nie przyciąga pszczół. Trzeba zaczekać na pełen rozkwit.
Tego judaszowca kupiłaś wiosną czy już Ci zimował? Badam teren, bo ja też ostatnio nabyłam judaszowca i nie wiem czego się po nim spodziewać, mam dla niego zaciszne miejsce, okryje go na zimę, ale czy sobie da radę to nie mam pojęcia.
Cześć, nie jestem zachwycona tą różą. Jest to typowy mieszaniec herbatni, który nie jest odporny na czarną plamistość, więc krzaczek jest wąski, niegęsty, wysokością do 110 cm i dosyć szybko ma łyse nóżki w sezonie. Pierwsze kwiaty mają swój urok, ale potem już niekoniecznie - kwiat nie jest zbytnio pełny, niezbyt dobrze znosi upały i deszcz (łapie czerwone kropki), chociaż trzyma się w miarę długo. Nawet u mnie (okolica Wrocka) częściowo przemarzała w zimie. Drugi raz bym jej nie kupiła.
Zdjęcia z zeszłych sezonów (nawet nie wiem, czy w tym roku robiłam jej jakieś fotki)
Tu widać pokrój krzaczka pod koniec sezonu:
Bukiet przekwitających kwiatów w kropkach po deszczu na długim pędzie:
Udało mi się dotrzeć w poprzednią sobotę do Ogrodu Danusi na drzwi otwarte. Warto, cuda tam można podejrzeć. Wrzucam kilka zdjęć, część wrzuciłam już do wątku Szefowej. Kolejność przypadkowa.