Alu, jesień nas w tym roku rozpieszcza. Chociaż z drugiej strony martwi mnie brak deszczu.
Boję się, że rośliny nie sa zbyt dobrze napite przed zimą.
No, ale trudno. Nie mamy na to wpływu. Latam więc z konewkami i podlewam co wrażliwsze rosliny
Witaj u mnie Wioletko.
Łączy nas kot. Mój chodzi na sznurku, bo boję się, że ucieknie, jak to już kilka razy zrobił.
Też bardzo lubię tę swoją ścieżke.
Basiu, Ewo, Aniu, to moje pierwsze takie doniczki. Ale na pewno będzie ich więcej. Bardzo mi się spodobały te mini ogrody.
Zakazane miasto - bardzo nas zmęczyło fizycznie i psychicznie. Z nieba lał się żarł, wszędzie otwarta przestrzeń, zakazane wejście do większości budynków, które po pierwszej dziesiątce wydawały się takie same, a przewodniczka potwornie przynudzała.
"Zakazane Miasto składa się z ponad 90 kompleksów pałacowych. Przez ponad 500 lat Zakazane Miasto było politycznym i rytualnym centrum Chin. Po jego ukończeniu w 1420 roku, stało się domem dla 24 cesarzy z dynastii Ming"