Cześć Baby
Czasem mam doła czasem mam górkę teraz to drugie. Budowałam już jeden dom praktycznie sama. Teraz też dam radę. Porównanie mam, rozmawiam z ludźmi, o to samo pytam równolegle różne ekipy mam za każdym razem przynajmniej trzy ceny. Dopytuję, gmeran, dogrywam. Wydaje się że ten człowiek który teraz pracuje z kolegą jest ok. Jak będzie, zobaczymy.
W piątek spędziłam z nim i kierbudem godzinę z projektem sprawdzając rozstawy wymiary itp. Fundamenty gotowe. Jutro o 8 mej przyjeżdża beton.
Zapłaciłam za robociznę właśnie puściłam przelew jutro po południu będzie miał na koncie. Dobra robota. W tym tygodniu zaczyna też mury, jutro wybieram bloczki, szukam dostawcy i zamawiam 1800 sztuk
Kasa płynie z prędkością światła. Niemniej jednak zgodnie z założeniami i kosztorysem. Więc wygląda na to że nie będzie źle.
Mam nadzieję rozliczyć się z Bartkiem, choć jak nie odzyskam tych pary pieniędzy nie umrę. Pewnie na sądzie się skończy bo nie odpuszczę.
Dziś na działce

deszcze chodzą dookoła, u nas mega sucho. Poproszę deszcz?

