Pojawiają mi się ostatnio takie grzyby na trawniku jak są na zdjęciach, jest ich kilkanaście sztuk na 160m2.
Nawoziłem osttanio trawnik ale nawozem długo działającym.
Jak sobie z nimi poradzić?
Nie mogę edytować posta więc wrzucam zdjęcie tutaj.
Tamte 3 tuje o których pisałem na poprzedniej stronie uschły mimo podlewania 50l/tygodniowo na krzak.
Teram kolejne 2/3 sztuki zmieniają kolor na taki blady, jak widać na zdjęciu, jutro wrzucę lepsze bo obecnie mogę zrobić tylko pod słońce.
Czy to problem z podlewaniem? Należy podlewać jeszcze więcej czy to coś innego?
Wjazdowa wczoraj minimalnie uległa zmianie - dostała zimozielone akcenty. Jeszcze tylko 1 roślinki mi brak ale to przy okazji. Słońce świeci. Nie ma jak zdjęcia zrobić.
Ania, to mylne przekonanie tak na prawdę to mam trzy krzaczki warte uwagi i pochwalenia się nimi, nie licząc tej pnącej czerwonej, która kwitnie tylko raz a potem wygląda jak by piorun w miotłę strzelił. A reszta to jakieś takie sieroty, bez kształtu i prezentacji kwitnące jednym kwiatkiem Powinnam radykalnie wywalić wszystkie i ewentualnie kupić nowe konkretne, nazwane. Ale jakoś tak nie mam serca, co roku daje im szanse a one raz lepiej raz gorzej kwitną.
Ta będzie czwarta do chwalenia NN, żółta drugie kwitnienie naliczyłam 15 pąków
Ha, mnie małżonek od dwóch lat bezskutecznie goni do pomalowania bramy i furtki. Ale one są metalowe, do drewna jakoś więcej serca mam
Z zakupu książki egoistycznie się cieszę - w razie potrzeby, to do Ciebie mam bliżej niż do Izy
Ja tymczasem czekam na dostawę "encyclopedia of garden design" i "the less is more garden" (recenzja). Oby tym razem poczta nie zawiodła:/
Bodziszka rozanne oczywiście mam i pieję nad nim od ponad roku
Tak, to duże niebieskie to on (w tym miejscu rosną dwie sadzonki, dlatego takie wielkie), w maju wyglądał tak:
a w październiku zeszłego roku tak:
kwitnie nieprzerwanie od maja do października, bez przerw na ogławianie, bez usuwania przekwitniętych kwiatów, niespecjalnie podlewany i nawożony (trochę oczywiście tak, ale mam wiele roślin, które podlewam dużo więcej).
jedyne co przy nim robię, to przycinanie pędów, które zbyt daleko się lubią się rozłazić.
U Ciebie roślinom nie pozwala się na takie swobodne rozłażenie się, więc dla Ciebie może być zbyt ... rozłożysty
No dobrze, pierwsze koty za płoty Jeżówka pod klonem. Asiu - to był strzał w dziesiątkę! Trochę ostre słońce ale nie mogłam się doczekać, żeby Wam to wrzucić Renatka prosiła mnie o szerszy kadr z klonem, to wrzucam też dla Niej ostatnie foto
I teraz pytanie - na ostatnim zdjęciu widać z lewej ostatnie hakone Aureola z wiązowej na froncie, a za klonem rosną w nóżkach graba seslerie. I mam zagwozdkę, co dać w nogi pierwszej śliwie, rośnie tam teraz runianka ale jest za niska. Myślałam albo o hakone zielonej albo o seslerii. Zastanawiam się co ładniej połączy te pomarańcze z cytryną Aureoli i malinowymi hortensjami, które rosną pod sosnami. Co myślicie?