W czasie suszy było ciężko, opracowałem plan podlewania który całkiem dobrze się sprawdził. Co drugi dzień doniczki i trawnik, w pozostałe dni rabaty i raz w tygodniu warzywnik. Obecnie dość regularnie pada więc ogród odzyskał wigor, wąż i konewki odpoczywają a ja mam czas na robienie przetworów.
Jeszcze drugi rysunek zrobiłam, to ta rabata która nie jest obsadzona jeszcze, więc chce posadzić najpierw drzewka i żywopłot, a na obwódkę seslerie jesienna. Myślałam by dosadzic rozchodnik Stardrust i niebieskie szalwie.
To ta rabata co sie zastanawiam nad żywopłotem i drzewami
Od strony wjazdu rabata jest z 10 cm nad podjazdem a im bliżej domu tym rabata obniża się delikatnie.
Kasiu kolorów jest jeszcze sporo na rabatach choć już jesień czuć w powietrzu. Poranki i wieczory chłodne a w południe słońce już tak nie grzeje ... mam wrażenie że ten sezon za szybko leci.
iwona systematycznie ,to ja nie działam niestety -po 3 razy minimum przerabiam ,zanim jestem zadowolona ….normalnie te moje rośliny mają ze mną ciężki żywot takie impulsy dostaję -że trzeba to czy tamto pozmieniać
a z emami ….…. co zrobić …..chyba ,jak w kawale polubić
ciekawe ile czasu będę patrzeć na taki widok przecież mocy urzędowej musi nabrać