Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "img"

Ogród prawie wymarzony … 12:01, 23 mar 2025


Dołączył: 11 lis 2019
Posty: 9670
Do góry
Idzie nowe- fioletowe❤️

Pomidorowy Zawrót Głowy 11:27, 23 mar 2025


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 6132
Do góry
Pomidory w tarapatach: Kiedy ziemia staje się wrogiem

Kiedyś myślałam, że wybór ziemi do wysiewu i pikowania pomidorów to bułka z masłem. Kierowałam się jeszcze do niedawna tylko ogólnymi wskazówkami przeczytanymi/zasłyszanymi w jakiś krótkich poradnikach. Wystarczyło kupić coś lekkiego, nieprzemoczonego i dedykowanego do warzyw (a nie te uniwersalne do kwiatów doniczkowych z powodu za dużej ilości nawozu). Prosta lista, prawda? Jak trafiłam na dwóch dobrych producentów ziemi tak tylko je kupowałam, nie testując już kolejnych.

W tym roku postanowiłam przebudzić się z letargu i zgłębić temat o tym jak wiele czynników wpływa na to by rozsady by mogły rozwinąć skrzydła (a raczej liścienie i liście). Decydując się na gotowe podłoża trzeba być czujnym niczym sokół i sprawdzić datę produkcji – stare zapasy mogą mieć niefortunne niespodzianki w postaci toksycznych substancji, które powstały podczas długotrwałego składowania. Nawozy używane do podłoży przeważnie mają w składzie mocznik, który hydrolizuje w środowisku wilgotnym wydzielając amoniak. Wysycenie podłoża amoniakiem podnosi pH (nie wszystkie rozsady to zniosą, bo za problemy z nie przyswajaniem fosforu może odpowiadać m.in. nieoptymalne pH), a dodatkowo amoniak uszkadza młode korzenie. Niektóre gotowe podłoża mogą być zasolone lub za ciężkie, nieprzesiąkalne, o złych stosunkach powietrznych. Wielu sprzedawców (nie producentów) trzyma takie worki złożone na paletach nie osłoniętych od deszczu i mocnego słońca. Nic więc dziwnego, że potem mamy inwazję ziemiórek czy walczymy z pojawiającą się pleśnią czy chorobami odglebowymi po przyniesieniu worka do domu. Myślimy, że to my nie mamy “zielonych rączek” czy umiejętności do uprawy rozsad, a to często przegrana sprawa od początku.

Moje zeszłoroczne podłoże miało tylko 18 miesięcy przydatności, zazwyczaj jest to koło roku. Pozostała z zeszłego roku niewykorzystana resztka trafiła do tunelu do wymieszania z tamtejszym podłożem i do pikowania ostnicy Ponytails, bo nie chciałam ryzykować utratą cennych odmian pomidorów. Kupiłam w styczniu czy lutym nowy worek ziemi Aura. Dotarł z datą produkcji listopad 2024 r. Zamawiałam online jak zwykle u tego samego sprzedawcy, który przechowuje worki w prawidłowy sposób (na płasko, pod zadaszeniem), jednak się machnęłam i zamiast zamówić worek do wysiewu (drobniejsza frakcja, dawka nawozu 0,6 kg/m3) zamówiłam ten do pikowania (troszkę grubsza frakcja, dawka nawozu 1,2 kg/m3).

Początkowo nic nie wzbudziło moich podejrzeń. Dopiero zaczytując się na innym forum w wątek o produkcji rozsady dowiedziałam się, że zbyt duża ilość nawozu na start może przeszkodzić w kiełkowaniu i pierwszej fazie wzrostu. Bardzo obrazujący był tam przykład przygotowywania mizerii - solimy pokrojone w plasterki ogórki by puściły wodę. Odwracając sytuację - nasionko pomidorka do skiełkowania potrzebuje wody. Jeśli znajdzie się ono otoczone zasoloną ziemią ze zbyt dużą ilością nawozu to będzie mieć utrudnione zadanie do zrealizowania. Dlatego w pierwszej kolejności postanowiłam dokupić mały woreczek ziemi z max. ilością nawozu 0,6 kg/m3. Objechałam 5 różnych sklepów - małe ogrodnicze, duży budowlany z działem ogród. Ziemia była albo źle przechowywana albo trafiali się tacy producenci, którzy nie podawali w ogóle na opakowaniu dawki nawozu startowego. Zrezygnowana wróciłam do domu i postanowiłam wybrać podkiełkowanie nasion na wacikach w przeciwieństwie do zeszłego roku, gdzie wysiewałam je wprost do ziemi.
Zielony Chram 11:21, 23 mar 2025


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89823
Do góry
Darecka napisał(a)
Szklarnia pozazdrościła czystości meblom ogrodowym, więc zastosowała szantaż emocjonalny, aby nakłonić mnie do jej umycia, patrząc na mnie psim wzrokiem z niemym wyrzutem- przydałby się dłuższy wąż, żeby można było użyć karchera, bo mycie szczotką, przy akompaniamencie targanego za sobą mikrego wiadereczka z wodą to marny spektakl z równie marnym rezultatem

Mycie szklarni nie było zbyt inspirującym zadaniem, więc czas przenieść się do przedogródka, a tam.. łopatowanie





Pocieszę Cię, nasza szklarnia jest foliowa i mycie ręcznikami papierowymi i płynem do szyb też było niezłym wyzwaniem. Bo folia się jeszcze uciąga , a była mega zagloniona po zeszłym sezonie.
Nowa działka, nowe wyzwania, nowi my ;) 10:39, 23 mar 2025

Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 7053
Do góry
Wykopki posadzone



To czeka bo większość w doniczkach więc może ale przewiezione na nową działkę . Coraz mniej roślin do przeniesienia mi zostało



Posadzone, blado wygląda, ale jak na ścieżkach wyłożę włókninę i całość wysciolkuje zrebkamipowinno wyglądać lepiej zwłaszcza jak drzewa i krzewy wypuszczą liście









Ciemiernikow jeszcze tam dosadzę - dookoła każdego drzewa / krzewu - pewnie ze 30 sztuk, ale jak zaczną przekwitać bo póki co pełno na nich pszczół
Zielony Chram 08:43, 23 mar 2025


Dołączył: 05 lis 2023
Posty: 1713
Do góry
To tylko taki bardzo ogólny zarys, finalny kształt jeszcze bardzo do poprawki, bo za duży wywijas wyszedł, ale robiłam go wczoraj na szybko już na sam koniec dnia, a wiało przy tym tak okropnie (wybaczcie to mało wykwintne porównanie), jakby się Wałęsa powiesił



I na koniec przedstawię Wam jeszcze kota mojego szwagra, przed Państwem szatanisko z piekieł, kot Marian (na zdjęciu nie widać zbyt dobrze tych jego siarkowo żółtych oczu, na żywo na prawdę wygląda jak demon z czeluści) :






Zielony Chram 08:39, 23 mar 2025


Dołączył: 05 lis 2023
Posty: 1713
Do góry
Wybaczcie poniższy bohomaz, ale chcę się a Wami podzielić taką luźną koncepcją zmian, jakie się u nas szykują, mniej więcej widzę to tak (na razie chodzi mi bardziej o nowy kształt rabaty, niż same nasadzenia):




Zielony Chram 08:36, 23 mar 2025


Dołączył: 05 lis 2023
Posty: 1713
Do góry
Z ziemi wychodzą ukwiały:



Z kolei brzózka Shiloh Splash zostaje dowieziona w królewskiej lektyce na swoje nowe włości:




W ogóle jej nie widać haha. Tutaj też przydałyby się jakieś tetrisy.. coś tu nadal bardzo nie gra na tej rabacie, ale cierpliwości, coś wymyślę
Zielony Chram 08:33, 23 mar 2025


Dołączył: 05 lis 2023
Posty: 1713
Do góry
Przy okazji funduję sobie ogrodowiskowy manicure w najmodniejszym w tym sezonie na forum wiosennym trendzie a'la żałoba za paznokciami



Jestem miszcz kancikowania (co z tego, że trochę jakby pijany i gdzieniegdzie linia zawija wężykiem? )
Zielony Chram 08:30, 23 mar 2025


Dołączył: 05 lis 2023
Posty: 1713
Do góry
Szklarnia pozazdrościła czystości meblom ogrodowym, więc zastosowała szantaż emocjonalny, aby nakłonić mnie do jej umycia, patrząc na mnie psim wzrokiem z niemym wyrzutem- przydałby się dłuższy wąż, żeby można było użyć karchera, bo mycie szczotką, przy akompaniamencie targanego za sobą mikrego wiadereczka z wodą to marny spektakl z równie marnym rezultatem

Mycie szklarni nie było zbyt inspirującym zadaniem, więc czas przenieść się do przedogródka, a tam.. łopatowanie




Zielony Chram 08:18, 23 mar 2025


Dołączył: 05 lis 2023
Posty: 1713
Do góry
Kupiliśmy pierwszą partię kory, dojechały też kolejne zamówione roślinki.

Lobelia Starship (fioletowa) oraz Baptysja Pink Truffles. Mam na prawdę niezłą wyobraźnię, więc wyobrażam sobie, że wykluje się z tych doniczek coś, co będzie zachwycać w sezonie



Przy okazji pokażę salaka, wysianego przez moją młodszą siostrę z nasionka wydłubanego ze skonsumowanego owocu:

Zielony Chram 08:11, 23 mar 2025


Dołączył: 05 lis 2023
Posty: 1713
Do góry
Dobrze, że dzisiaj też jest wolny dzień, bo zrobiłam mniej, niż planowałam, do tej pory (klasyk)

Ale po kolei- udało się odgruzować meble ogrodowe/ bujaki (tych drugich szczególnie mi brakowało )



Dostałam piękną, własnoręcznie wykonaną przez moją mamę wiosenną kompozycję, która teraz cieszy oko w altanie:



Wszystkiego po trochu 07:27, 23 mar 2025


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11995
Do góry



Asia to są zdjęcia z 2022 r, łodygi trzeba podpierać bo się kładą. Nie mam z dalszych lat, ale nic się nie zmieniło w jego wielkości
Okiełznać swoje setki pomysłów - ogród ze spadkiem na północ 07:20, 23 mar 2025


Dołączył: 15 paź 2013
Posty: 12206
Do góry
20go robiłam 2gi raz wysiewy bo nic, a nic z 1szych nie wyszło. kupiłam inną ziemię, oby coś z tego było!!bo innaczej będzie szklarnia, ale bez upraw.... :/
pierwszy raz tak się stało, że 0 wykiełkowan.

Ranczo Edy 00:01, 23 mar 2025


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry




Ranczo Edy 23:56, 22 mar 2025


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry




Ranczo Edy 23:52, 22 mar 2025


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry


Ranczo Edy 23:48, 22 mar 2025


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry
Wiosna

Ranczo Edy 23:45, 22 mar 2025


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry
Alija napisał(a)


Ranniki masz śliczne, bardzo wiosennie i optymistycznie nastrajają.
Przy trawach się narobiłaś.


Dziękuję Alcia tak po zimie potrzeba takiego koloru super ,że jest pierwszy słoneczny i ciepły
Trawy dużo roboty i wiesz zastanawiam się czy dobrze ,że pokusiło mnie wsadzić w innym miejscu jeszcze chyba 4 kępy ... mam nadzieję ,że nie padnę przy tym cięciu kiedyś hiii

Ranczo Edy 23:37, 22 mar 2025


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry
Margo2 napisał(a)
No to nieźle się narobiłas z tymi trawami.
Ranniki uwielbiam. To takie wiosenne słoneczka


Tak jest z nimi trochę zachodu i nie tylko w tym miejscu ale warto się teraz pomęczyć później luz na szczęście
Ranniki długo cieszą i liczę co roku na więcej macham Gosiu

W kamiennym kręgu od początku 23:09, 22 mar 2025


Dołączył: 30 sty 2013
Posty: 16767
Do góry
Ogród jeszcze nie do końca uprzątnięty, warzywa posiane, kwiatki na rozsady w szklance wschodzą, a codziennie rano na pszenicy pasie się stadko saren

Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies