Ta żółta - Leilani na pewno posiała, bo pod nią można zauważyć niższe takie same . I może i ona sieje inne, ale kolorystyka dowolna z zachowaniem barw od żółtej do ostrej czerwieni. Wszystkie ceglaste i jej pochodne.
Z tylu jest jednak taka łososiowo- różowa. - ładna.
Wiesz, te ogrodówki są fajne jak nie przemarzają. Dla kogoś komu marzną to tylko nerwa przysparzają. Ale ja lubię bardzo tą piłkowaną. Kupiona przez internet jako maleńka gałązeczka - dzisiaj potwor.
Kupiliśmy ją w 2014 , a rok później już byłą taka:
Megi podlej magiczną siłą do hortensji.Takie i ja miałam hortensje ale po kilkukrotnym polaniu magiczną są zieleniutki listki.Ja jeszcze wiosną zakwaszam ziemię octem z wodą 1 /10
Ps.Ja mam piaszczystą ziemię 5 kl.
Dziękuję Aniu, wygląda na to, że najlepiej kupować już kwitnące. Też mam wiele zakupowych pomyłek: hortensja bukietowa Limelight okazała się niebieściutką ogrodówką, ale nie żałuję, bo jest śliczna. W ten sam pomyłkowy sposób nabyłam hortensje piłkowaną, która też mnie zauroczyła Chyba je nawet bardziej lubię niż hortensje bukietowe..
Cudnie jeżówkowo-kolorowo. I jakże energetycznie. Bardzo piękne masz jeżówki.
Hortensje oczywiście wszystkie zachwycają.
I pomyśleć, że ja kiedyś nie lubiłam ogrodówek
Pozdrawiam Kasiu.
Wrzucam jeszcze przybliżenie placyku otulonego rabatami. Będzie do niego dojście z dwóch stron.
Zastanawiam się jeszcze nad paskiem z cisów przy placyku, ale może zastąpię go po prostu stipą i jeżówkami