Irys "French Cancan" jest piękny, ale zrobiłam mu dużo zdjęć też "ku pamięci", a nie tylko z powodu jego zjawiskowej urody. W każdej chwili spodziewam się, że coś go zeżre.
To w tej chwili jedyny kwitnący u mnie irys.
zaraz się kwitnienia wymienią na trawy goździki, wiesiołki, tojeście i złocienie...
Ten efekt, który jest obecnie jest już mocno zbliżony do oczekiwanego. Chciałabym go utrzymać od wiosny do zimy.
a u sąsiada pod chałupą taka podagrycznikowa łąka
I te wszystkie nasiona potem lądują u mnie