Ewa, mukdemia, jest śmieszna. Teraz wychodzą śmieszne stworki z ziemi. Potem ma fajne liście, które jeśli jest więcej słońca pięknie się przebarwiają.
Ciekawa roślina
Mukdemia doskonale radzi sobie i na suchym podłożu.
Przynajmniej u mnie.
Ciemierniki za bardzo mnie nie lubią. Chyba mam za kwaśną ziemię.
Mam, ale są liche. Tylko jeden jest naprawdę ładnie rozrośnięty.
Trawnik w tym roku to tragedia
Nie ma sprawy.
Fajnie, że dzielimy sie roślinami
Ciekawe jak przetrwały ostnice?
Mam nadzieje, że przynajmniej się rozsiały
Alu, uwielbiam wiosnę.
Ciągle mi mało tych małych kwiatuszków. Będę dosadzać
Chciałabym mieć taki łan przylaszczkowy. Ale nie narzekam.
I tak ładnie się sieją
Od wczoraj pogoda jest przyjazna pracy w ogrodzie, ale nie jest mi to dane.
Wczoraj po pracy spotkanie. Dzisiaj przyjechała koleżanka na cały dzień.
Przez cały tydzień mam zajęcia po pracy, w następny weekend przyjeżdża koleżanka z nocowaniem.
Ale może jutro się coś uda?
Dzisiaj jak chodziłam po ogrodzie to się zastanawiałam od czego zacząć i kiedy ja to wszystko zrobię
Gosia ostnica u mamy przetrwała. Widziałam kilka sadzonek. Czy siewki mają szansę to nie wiem, bo mama jak rusza z plewieniem, to takie malizny nie mają szans.
Jak będziesz miała czas, to zrób fotkę jak rusza twoja kokoryczka. Będę wypatrywać u siebie.
Gosia, może mama nie będzie wyrzucała siewek na razie?
Kokoryczka? ta biała?
Ona jest non stop.
Szukaj raczej nowych.
No i udało się. Popracowałam w ogrodzie
Pogoda była cudowna.
Wygrabiłam igły spod sosny. Tak, znowu 2 worki.
Rozłożyłam węże i zaczęłam podlewania.
Zaczęłam przesadzanie. Udało mi się znaleźć miejsce dla 3 liliowców spod czereśni.
W ich miejsce posadziłam sadzonki hakonki.
Przerabiam rabatę na cienistą. Róże już przeniosłam jesienią.
Teraz przeniosę jeszcze piwonię drzewiastą w miejsce umierających iglaków na tylnej rabacie.
Dosadzę hosty, paprocie, epimedia i gotowe
Hej Gosia . Sporo zrobiłaś . Te tetrisy to się nigdy nie kończą. Albo coś wypadnie, albo rośnie nie tak jak miało, albo warunki się zmieniły. Nawet w obsadzonym ogrodzie ta robota zawsze będzie.
Gosia mama może siewek stipy nie zauważyć i wyciąć raczej przez przypadek. Z tego co wiem, to nadal jej się ta trawka podoba i o wyrzucaniu nie ma mowy.
Gosia ja chętnie poszukam nowych kokoryczek, tylko potrzebuję wskazówki obrazkowej jak wygląda taka wychodząca wiosną, żebym jej z jakimś chwastem nie pomyliła.