No to trawnika nie będzie, będziesz bowiem pływał, albo odprowadzisz wodę.
Na umocnienia skarp nie nadaje się mata szkółkarska a specjalne siatki, żeby gleba nie obwalała się, ale żeby rośliny mogły rosnąć, wybacz w takim pancerzu to nie wróżę sukcesu uprawowego
Za każdą ulewą trawnik będzie pod wodą i zgnije, nasiona zapewne popłynęły w najniższe miejsce, wcześniej unosząc się na powierzchni wody.
Ależ nie, myślisz błędnie, jeśli podlewałaś tak systematycznie jak piszesz to sprzedali chyba stare nasiona, albo nie wiem co. Co by i nie było, jeśli jest podlewane to wzejdzie, najwyżej potem może rosnąć lepiej lub gorzej, ale wzejdzie.
Ja to nie rozumiem jak trawa może nie wzejść, może uschnąć po wzejściu, może zgnić, ale wzejść musi. Pod warunkiem, że była podlewana (mówisz że była).
W początkowej fazie siania trawnika wybór mieszanki nie ma znaczenia.
Czym się sugerować? składem mieszanki, musi być wiechlina łąkowa, życica trwała, kostrzewa.
Gazonowe trawniki (same kostrzewy w zasadzie) są typowo ozdobne, kłują w tyłek, dłonie, jak chcesz na nich usiąść, nie polecam w każdym razie.
jak ogrodnik lubi to co robi to bardziej zabawa niż nudy a jak rutyna to czasem może i nudno ) i wygodne rusztowania na kółeczkach mają
Chociaż niestety nie mogę oglądać Fb to podejrzałam zanim mnie wyrzuciło), że to chyba Coton Manor ?
Nic nie robić, czekać co wzejdzie, jak wzejdzie i gdzie spłynęły nasiona. Dopiero potem poradzę co robić, teraz to nic nie zrobisz. Dlatego tak "uwielbiam" siać trawniki, zawsze jest ulewa gdy modlisz się żeby nie było
Ale jak to wygląda, trawnik posiałeś w miejscu na basen? No bo wszędzie okopy jakby wojna była, w dodatku opancerzone matą normalnie jak w wojnę.
Bez drenażu to za chwilę będzie tutaj jezioro albo zbiornik p.pożarowy
Moje dzisiejsze plany na sadzenie bergenii spełzły chyba na niczym. Kupiłam wczoraj hosty i bergenie z pomysłem na cieniste miejsce pod żywopłotem, jednak warunki dzisiejsze nadają się jedynie na kąpiele błotne
Coś jak tutaj Witek się tapla A jak u Was z pogodą, da się coś robić?
Wsadzić te tuje do gruntu, oddać komuś albo do ogrodu. Zmienić donice na większe, posadzić nowe, ładne rośliny, aby patrzeć z przyjemnością. Tuje w gruncie odżyją, pod warunkiem że będą podlewane, nie nawożone.
Da radę, wymaga systematycznego nawodnienia i musi się przyzwyczaić. Jak ją teraz wsadzisz na słońce, a w szkółce cały czas była pod cieniówką, to ten sezon będzie kiepsko wyglądała, ale jak w następnym roku już wyjdzie sama od początku na słońce i będzie miała dobrą, żyzną glebę i wodę, to będzie ok.