Dzień dobry,
miesiąc temu kupiłam pięknego ficusa. Niestety kilka dni temu zauważyłam, że zrzuca liście, wczoraj dotknęłam roślinę i dwa liście spadły. Niektóre są lekko żółte. Od dołu łodyga jest trochę przesuszona. I właśnie w tamtych miejscach liście odpadły. (dołączam zdjęcia)
Nie mam pojęcia co robię nie tak, podlewałam go 2 razy w tygodniu, co 3 tygodnie dodawałam nawozu, roślina znajduje się w jasnym pokoju, ale nie stoi na parapecie, tylko na podłodze.
Przeczytałam, że nawożenia było za mało, powinno być one częstsze. Czy dam radę odratować roślinkę?
U mnie lawendy samosiejki najlepiej rosną, przeważnie w kostce.
Lilia to tygrysia? Mam ją ale jeszcze trochę zanim zakwitnie.
Ostatnie ujęcie róży zachwyciło mnie ze względu na cudowne tło, pnie drzew wyglądają jakoś tak tajemniczo To Twój lasek czy zapożyczone tło?
Bardzo fajny masz ogród
Kocimiętki u mnie już częściowo wycięte, nie lubię tego czasu gdy byliny się wycina, róże obcina, trzeba czekać aż coś zapełni te puste miejsca.
Dąb błotny pewno potrzebuje dużo wilgoci? Czy on choruje na mączniaka tak jak inne dęby?
No i ja Gosiu chciałam podziękować Wam za zaproszenie jak również całej ekipie za czas spędzony razem! Ogród piękny co tu dużo mówić! Ludzie cudni w takim towarzystwie to można posiedzieć
Witam Państwa! Pewnie powtórzę się z tematem ale bardzo proszę o pomoc w kwestii choroby jaka dopadła moje tuje szmaragdowe. Czy wg załączonych zdjęć możecie potwierdzić, że moje tuje dopadła FYTOFTOROZA, jeśli tak czy jedynym ratunkiem jest ich likwidacja.
Tuje mają około 3 lat na wiosnę tego roku, zaczęła podsychać jedna tuja, chorych obecnie jest około 20 szt. Tuje zasadzone przy drodze, do tej pory wyścielona była włóknina, ale po lekturze forum matę zlikwidowałem. Czy widzicie jeszcze jakiś ratunek dla nich.
Z góry dziękuję za pomoc
pozdrawiam Tomasz
Czy u was tez sie tak nagle pogoda zmienila?U nas 7 stopni dzis rano! A deszczu nadal nie widac.
Popryskalam dzis hortensje drugi raz, tym razem preparatem miedzianym a za tydzien popsikam tez systemicznym i jednoczesnie je przerzedze. Najgorzej wyglada preziosa.Do tej pory je cielam i nie chorowaly a w tym roku i w zeszlym nic nie zmarzlo wiec nie cielam. I pewnie za geste sie zrobily i podatniejsze na choroby przez to.
Przeraza mnie to, zee pomimo tylu kwiatow w ogrodzie, motyli prawie nie ma. Widzialam jednego zoltego,polowca szachownice, strzępotka ruczajnika, i biaöe i to tyle. Pomimo tego, ze mieszkam przy polach i lakach.
Ależ proszę, W większości ładnie hosty rosną. Trochę za gęsto maja. Ale kiedyś tam się je porozsadza.
Doszłam do wniosku, ze moja Anabelka może jest zupełnie inna niż twoja.
Daleko jej do twoich piękności.
Moja i liście ma jasne, nijakie i kwiaty małe.
Oj mogłoby , mogło popadać w końcu.
Trochę podlewam, nie ma wyjścia .Szkoda roślin.
U mnie tez miejscami trawnik wypalony.
niech się spełni . i deszcz i mnie i u ciebie
Grażynko, te hortensje nad stawem to cudeńka. Przepiękne są.
Fajną wycieczkę miałaś. Widać ze zdjęć, że jesteś zadowolona. Bardzo ale to bardzo cieszę się, że poznałam Ciebie prawie osobiście. Wyglądasz na niesamowicie ciepłą, szczerą, życzliwą i baaardzo serdeczną osobę. Wspaniała jesteś z tym swoim ogromnym, kochającym wszystkie stworzenia (i te kolczaste też) sercem. I każdą roślinkę też widać, że pielęgnujesz z sercem.
A wiesz Grażynko, ja z ostróżkami to chyba już zakończę moją "współpracę". Co wsadzę, dam dobrą ziemię, obornik to i tak mi na następny rok zanika.
W tym roku tez kupiłam i niebieską i fioletową i białą. Ale jak za rok ich nie będzie to już nie dokupuję. Koniec i kropka. Co z nimi jest nie tak???
Pozdrawiam.
Nie zrobiłam fotek tegorocznych, ale m fotki zeszłoroczne kupiłam 4 szt i dokupilam w tym roku jeszcze 4 sztuki ale mniejsze. Zrobię fotkę to dam znać warto kupić bo piękne
To są zeszłoroczne fotki