To samo i u mnie. I zapowiedzi deszczu są i chmurki chodzą. Ale deszczu jak nie było, tak i nie ma.
Ja bez kwiatków i kolorów nie umiem żyć
róża Excelsa
Wszystkie informacje eMowi przekazałam Żeby tylko chłopina nie obrósł mi w piórka. To w zamian za to, że od ponad 2 miesięcy nic nie może mi pomóc w ogrodzie i domu. Role mamy pozmieniane. To on przysłowiowo "leży i pachnie"
Tak zielenieją, bo jest częściowo zacieniony. Zmieniają mi się warunki w ogrodzie. Drzewa podrosły.
Długo utrzymuje liści jesienią co mnie troszkę denerwuje, bo z porządkami trzeba na niego czekać.
Początek października.
Dorotko i się doczekałaś.
Dziękuje za makóweczki. Miejscówkę od razu dostały. Nawet Em zauważył te powykręcane. Nasionka wytrzepałam, siać będę w przyszłym roku. Zobaczymy.
Oj sporo tego, ale robię to etapami. Przycięłam to co najważniejsze i na razie przerwa. Trzeba też inaczej z tego ogrodu korzystać. Ja dawnej używałam worków, ale za małe, nie przylegały szczelnie i wiatr mi je podnosił. Prześcieradła są idealne dla mnie. Mam też kilka starych ręczników. Polecam.
Ciemierniki posadzone w donicach przed domem w marcu jeszcze mi kwitną. Szok.
Cudna ta piwonia i pewnie ślicznie pachnie
Niestety nie dam rady nadrobić zaległości w Twoim wątku...
Fajny pomysł ze ściółkowaniem pomidorów oberwanymi liśćmi i pędami - nie znałam takiej metody.
Pozdrawiam Zoja cieplutko