Moim zdaniem zaprzestanie podlewania spowodowało zamieranie wschodzącej trawy a wy zamiast wyrywać chwasty spowodowaliście, że nasiona nie wzeszły a z chwastami nic nie zrobiliście. Albo przekopać, albo powyrywać (teren jest mały, więc schylić się wziąć koszyk i wyrywać zgrabnie). Potem dosiewka i posypanie ziemią z worków lekko. I podlewać. Bo jak teraz to chwastowisko wyda nasiona to trawnik widzę dopiero we wrześniu.
Trawnik najlepiej rozłożyć tego dnia co był ścięty, zdjęty z gruntu, a nie przywieziony, bo nigdy nie wiesz ile dni lezy zwinięty hmm. Dogaduj się, żeby poczekali nie tyle z transportem. co ze zdjęciem jej z gruntu. Musi być świeży. Po zdjęciu może max w dni pochmurne 34 godz. a dni słoneczne 24 godz leżeć. I to już nie będzie doskonały.
Brak składników odżywczych ewentualnie za gęsto posiana trawa i siewki konkurują o miejsce, część musi zamierać bo nie ma miejsca.
Teraz to nawóz i lanie wody celem rozpuszczenia.
Najpierw skoś, potem nawóz. I podlanie aby go rozpuścić.
Dziękuję, taki mam plan. Na razie w pełni słoneczna część ogrodu to jeszcze głównie trawnik, ale tymczasowo miejsce się tam dla niej znajdzie i doczeka na swój czas.