Elu, ja jestem kwiatowa i lubię różne kwiaty.
Ciesze się,ze do mnie zaglądasz.
Tak , mam sporo clematisów.
To, ze podsychają im dole liście przyjmuję już spokojnie .Z perspektywy lat i obserwacji wiem, że to po prostu fizjologia i powolne przekwitanie.One kierują swoje siły witalne w górne, kwitnące ciągle elementy rośliny.ale powojnik żyje.
Moje dwa powojniki rosnące pod okapem Ville de Lyon i Jan Paweł II.
maja takie same objawy . Ale maja tez mniej wody czy rosy i tam szybciej tak robią.Ale roślina jest ok.Kwitnie żyje, cieszy, na pewno nie pada.Staram się je tam podlewać, jak nie zapomnę. Moze to nie wygląda pięknie, ale roślina nie obumiera.Im blizej jesieni, będzie takich podsychań więcej. Ale nic się nie martw, powojnik żyje i kwitnie mimo pewnych mankamentów. Czasami więcej trzeba podlewać, jak u mnie te egzemplarz, bo z nieba nie dociera tam za dużo wody.
Jeszcze zależy od odmiany..inne to robią szybciej inne później.
Także spokojnie.
Powojnik Błękitny Anioł
powojnik Etoile Violette.
Mam dwa.Przy tarasie i przy siatce.
Ten przy siatce był kupowany jako Jackmani.ale okazał eis pomyłką.
I jestem drugim Etoile Violette
A tutaj powojnik Etoile Violette przy tarasie. ten jest ze 3 lata starszy.
Robi ac zdjecia takim powojnikom, co osychają im dolne partie rośliny, nie pokazuje ich .
Warto tez soc w nóżki im posadzić.
Elu, Izabelko, jakoś daję radę w te upały. Wczoraj pod wieczór wylądowałam na plaży, był wiaterek i było cudnie. A dziś w ogrodzie wspomagałam rośliny. Dobrze, że woda jest, do woli. A teraz - pies wyprowadzony, trzeba coś na ząb, ale mi się nie chce pichcenia. Wypiłam kefir i na razie dość.
Jeszcze jutro ma być upał, a potem 3 dni ochłody, przynajmniej u mnie.
Sylwia myślisz, że tak blisko domu może być taka śliwa? A może powtórzyć tulipanowca? Tyle, że on spory urośnie, widzieliśmy w szkółce dorosły okaz.
Mam takie zdjęcie z zeszłego roku, jeszcze z wierzbą, postaram się dodać nowe bez wierzby.
Maj 2018
Graby "nie dziękują"
Obecnie
znacie ten kwiatek?? u nas nazywa sie Spiegeleiblume - kwiat jako sadzone. Niestety jednoroczny wiec musze koniecznie zamowic nasionka na przyszly rok.
Ciekawa jestem czy sie rozsiewa hmmm
i odrobinę egzotyki w niebieskim kolorze,jako wspomnienie z Wysp Zielonego Przylądka:
Zdaje sobie sprawę, że passiflora, czyli męczennica, to olbrzymie pnącze, ponieważ widziałam rosnące je w "naturze" czyli w sprzyjających warunkach na wyspie Santo Antao. Pewnie nie dochowam się takich owoców marakuji jak na zdjęciu Passiflora nie zimuje u nas i traktuję ją jako jednoroczne pnącze, które będzie zdobić na razie pusty trejaż. Jeżeli będzie jej u mnie dobrze, to spróbuję ją przechować w garażu..
Mariola zapraszam mozemy razem sie na te widoki pogapic
Goraco ufff
udalo mi sie rano zdrapac i zagruntowac garaz przy wjezdzie. Malowanie musi poczekac na lepsze temoeratury.
Pomalowalam (odnowilam) jeszcze stol i krzeselko to przy wjedzie na niebiesko i poleczke. Na poleczce ustawie sklepikowe doniczki.
Wczoraj byl fotograf z gazety przygotowac artykul. Ach to juz w sumie za chwile bedzie sie dzialo. Zaczynam miec treme
troche obchodu zrobilam i klika fotek w upale
kwitnie slaz
Mialam go dwa lata temu od sasiadki. Kilku osobom z O wyslalam nasionkai i w zeszlym roku moj slaz nie zakwitl.Juz myslalam, ze sobie poszedl. A t wczoraj niespodzianka. Mam znow slaz. Pewnie jakies nasionko, ktore wrzucilam dwa lata temu w zimie albo samo spadlowlasnie teraz postanowilo zaszalec. Szkoda, ze tylko jeden ale piekny jest i ma duzo kwiatow
na tej samej rabatce kroluje teraz (bo malwa jest roche z tylu schowana i trzeba jej poszukac) firletka nazywana u nas "planaca milosc" hihi Emus mi ja kupil w tym roku jest wyjatkowo piekna
wogole to duzo roslin w tym roku pokazalo co potrafi, jakby wiedzialy, ze przyjdzie duzo ludzi je ogladac