Najbardziej mnie wkurza kurdybanek. Bo z trawnika mi wchodzi na rabaty. Kanty pewnie w lipcu będę robić. I sadzonki lawendy w dużej ilości właśnie się bierze za kwitnienie.
To prawda
Kataklizm dziś miałam, burzę z ulewą i gradem do tego wiatr taki że wszystko zalane. A mój kącik kawowy jest chwilowy bo zobacz co po takich lekkich kataklizmach mam.
Jeszcze Ci pokażę moją elatę, pamiętasz jak po zimie była zniszczona. Dużej sadzonki nie ruszałam bo była ok a małą podzieliłam i mam ją jeszcze z drugiej strony domu. A na fotce widać jak ta mała się wzięła po dosypaniu ziemi.
aż sobie wygoglałam by sprawdzić co to za nowa odmiana rozchodnika
A to Chiastofil naprzeciwlistny, bardzo wytrwała, zimzielona i mrozodporna roślinka, tylko wody nie lubi
Krety chwilowe zalanie przetrwały, u mnie woda stała ponad miesiąc i wtedy miałam spokój na ponad dwa lata
pijawki chyba z nieba spadają gdy miałam odkryte kręgi studzienne bez dna, jako oczka zawsze miałam tam pijawki