W moim małym ogródeczku - Dorota
16:36, 11 cze 2019
Taka kompozycja jak przy altanie chodziła za mną już kilka lat, ale w ostatniej chwili zmieniałam na inną - zwykle na białą. Dziś z sąsiadką pryskałyśmy rabatki na robaka licząc, że i komary przy tym padną. Zobaczymy, teraz jest tak gorąco, ze nie chce się wyjść z domu w którym panuje temperatura 23 stopnie. Nawet z gotowaniem wyniosłam się do letniej kuchni, żeby nie nagrzewać w domu.
Rano chciałam poobrywać przekwitnięte RH, niestety komary przypuściły zmasowany atak i na chwile się poddałam. Spryskałam się mocno sprajem na owady i weszłam znów w moje krzaczory. Trochę ich odstraszał ten smród, ale i mnie o mało nie udusił. Oczyściłam 2 rh i uciekłam się przebrać i umyć. Ciężka ta wiosna, w maju zimno i deszczowo w czerwcu żar się leje z nieba termometr zaokienny pokazuje 34 stopnie i sucho okropnie. Ja tam wolałam majowe temperatury i opady, zielono było. Teraz trawa już szeleści i zmienia kolor na żółty.
Rano chciałam poobrywać przekwitnięte RH, niestety komary przypuściły zmasowany atak i na chwile się poddałam. Spryskałam się mocno sprajem na owady i weszłam znów w moje krzaczory. Trochę ich odstraszał ten smród, ale i mnie o mało nie udusił. Oczyściłam 2 rh i uciekłam się przebrać i umyć. Ciężka ta wiosna, w maju zimno i deszczowo w czerwcu żar się leje z nieba termometr zaokienny pokazuje 34 stopnie i sucho okropnie. Ja tam wolałam majowe temperatury i opady, zielono było. Teraz trawa już szeleści i zmienia kolor na żółty.
