Bardzo dziękuję Wam za wsparcie.❤️
Już po pogrzebie. Teraz kolejna trudna sprawa, bo sprzątanie w mieszkaniu.
Przez te wszystkie sytuacje nie zaglądałam na forum.
Nie pokazałam swojego śnieżnego ogrodu.
Było ślicznie. Chociaż szkoda, że nie było słońca.
Teraz śnieg już się topi. Szkoda, bo święta znowu zapowiadają się po wodzie.
Dziękuję z tego co widzę u dziewiarek ceny wahają się od 600zł za prosty sweter w górę w zależności od stopnia skomplikowania. Są wzory, które trzeba za każdym razem liczyć powtarzalność przerobień. Inna ilość na prawej i inna na lewej stronie. Robiłam kiedyś bordowy sweterek ażurowy w liście, tam każde oczko przerabiało się w inną stronę. Przy nim to dopiero iskrzyło podczas dziergania. Przy próbie sprucia jakiegoś rzędu nie szło połapać później oczek. Bywa też, że przody miałam już gotowe i okazało się, że są za szerokie i co? trzeba pruć i zacząć od początku. Nie robię dla nikogo, bo bym się za bardzo stresowała, ja tylko dziergam odpoczywając, wole przerabiać oczka, niż gapić się w telefon. Powiem Ci, że ludzie zwracają uwagę na moje swetry, czasem nawet ktoś podejdzie, pochwali.... i wtedy jest ta mała satysfakcja, stworzyłam coś, co się podoba też innym.
Ten sweterek jest z alpacy, milutki i bardzo delikatny. Ja zmarzlak jestem, więc ubieram pod niego jakąś podkoszulkę, ale niestety dekold zrobiłam letni , atu zima i widać było troszkę podkoszulki. Dorobiłam więc takie ,,coś,, bo nie chciałam typowego golfu.
Bardzo mnie to cieszy, próbowałaś jakieś wzory odcisnąć? Wystarczy serwetka, plastikowa podkładka pod talerz we wzory, czasem grube szklanki mają pod spodem jakiś wzór, kieliszki, czy kryształowe patery mają fajne wzory do odciśnięcia.
No to kolejny sweterek pokazuję, bardzo pracochłonne bąble i bardzo dużo wełny na nie idzie. Podstawowa wełna to alpaca, a pozostałe wełny, to resztówki od innych swetrów.
W domu też nie piekłam jeszcze świątecznych pierników, Tamte są na kiermasz z koła gospodyń. Zaraziłam się od męża i choruję teraz, a że mam słabszą odporność, to temperatura była powyżej 39 stopni. Dziś już jest lepiej.
Jak to? robisz trzeci sweter w tak krótkim czasie? Ja szybko dziergam, ale minimum na sweter to 3 tygodnie i to jak wzór nie skomplikowany. Ja tam zawsze sobie wymyślam te skomplikowane
Zaraz idę do Ciebie , może pokazałaś swoje rękodzieło.
Wykorzystaj, one świetnie się nadają. Wybierz jakiś mniejszy element i przeciągnij lukrem. Ja do lukrowania używam takiego plastiku jak karta do jakiegoś sklepu, lub bankomatowa. sporo szablonów mam z Temu, bo tam przyzwoite ceny są. Za polski szablon płaci się ok 18 zła tam za piątkę kupisz. Tylko trzeba się odważyć na rejestrację i zakupy. Przyznam że długo do tego dojrzewałam, a i serwetki też tam są fajne.
Mam nadzieję , że upieczesz pierniczki i się nimi pochwalisz.
No to pokaże kolejny sweterek wydziergany, jeszcze w nim nie chodziłam Ten jest w takie motylki , wełana z dużą zawartością jedwabiu i wełny prawdziwej. Ja zwracam uwagę na skład wełny. Musi być chociaż 50% naturalnych składników. Sylwio są osoby , które dziergają na zamówienie swetry. One to traktują jako swoją pracę. Taki sweter dzierga się około miesiąc po 8 godzin dziennie, wliczamy soboty i niedziele.
Dziękuję za miłe słowa pod adresem moich dekoracji . Jeśli chodzi o kwiaty z krepiny to naoglądałam się filmików na youtube i tak jakiś poszło. Mam teraz pomysł na choinki z krepiny ale wyniosłam je na strych, a właśnie jestem mocno przeziębiona i nie mam jak po nią pójść.
Miło mi, że mogłam coś podpowiedzieć Ja lilie , które rosły dwa lata w donicach wysadzam do ziemi. Miałam w tym roku taki przypadek, że w dużej donicy zakwitło 6 lilii i jesienią stwierdziłam, że je wysadzę do gruntu obok altany, bo się zwolniło miejsce. Właśnie mąż wykopał ogromnego miskanta, który tam już źle wyglądał, a rozpychał się strasznie. Wyszarpałam całą zawartość donicy na chodniku, spodziewając się też młodych cebulek. Jakież było moje zdziwienie jak znalazłam tam tylko jedną słabą cebulę. Rozgrzebałam ziemię, nie było żadnych larw, nie widziałam żadnych innych robaków oprócz malutkich żółtych mrówek.
U nas też już nie ma śladu po śniegu, ale są zdjęcia i wspomnienia nim Dziękuję za pochwałę pierniczków, te pokazane wszystkie idą na kiermasz świąteczny, to taki mój mały wkład w nasze wiejskie koło gospodyń.