tadam

efekt dzisiejszej pracy

naoglądałam się pinteresta i razem z emem w 2 godzinki ułożyliśmy ścianę na tarasie ….
pierwotny plan zakładał szybę ,bo u mnie strasznie na nim wieje i zacina deszczem ,ale na razie z braku kasy i innych ważniejszych wydatków poukładaliśmy drzewo kominkowe ….
plusy -posprzątane za warzywnikiem i zasłona od drogi na tarasie - teraz mogę w piżamie pić kawę
teraz mój taras tak się prezentuje ….ogólnie do pełni szczęścia brakuje mi czegoś ładniejszego na kostkę-jakiś dywan ... ,jakiś innych poduch i kocyków ,bo na razie szwarc ,mydło i powidło …..
od zewnątrz
i wewnątrz
huśtawkę wywaliłam na bok domu ….wielkie to to...i zawalało mi pół tarasu ….na razie tam będzie ,chyba ,że wymyślę jej lepszą miejscówkę
a teraz lecę do Was